sobota, 15 grudnia 2018

REQUIEM


Ostatnimi czasy oglądam dużo filmów, chyba już o tym pisałam. Z tytułem, z który dzisiaj zmierzę swoje siły recenzenckie, spotykałam się dziesiątki jak nie setki razy, ale nigdy nie miałam ani nastroju, ani okazji do tego, aby koniec końców go obejrzeć. Może to i lepiej (nie sądzę, żeby moja wcześniejsza ja doceniła/zrozumiała Requiem w należyty sposób). Jak zdążyliście pewnie przewidzieć, mowa o Requiem dla snu (2000) reżyserii Darrena Aronofskyego. Człowieka, którego jak dotąd kojarzyłam z produkcji takich jak Czarny Łabędź, Noe: Wybrany Przez Boga, czy Jackie

Jeśli ciekawi Was, co sądzę o dziele Aronofskyego, rozsiądźcie się wygodnie w swoich niewygodnych fotelach/krzesłach/łóżkach/whatever i kliknijcie na "czytaj dalej".

wtorek, 11 grudnia 2018

RÓŻANE (i nie tylko) DENKO

 
Nikogo nie oszukam, jeśli napiszę, że tym razem poszłam na całość przy wyborze / ilości denkowanych produktów. Nie zdarza się to często, ale uznałam, że skoro kosmetyki, które zamierzam dziś zrecenzować mają wyjątkowo prosty/krótki skład, to... czemu nie? Staram się regularnie odrzucać produkty o złym składzie, które wykańczam z bólem (shift wymaga poświęceń, jeśli nie chcesz marnować #złych kosmetyków). To, co obecnie pokazuję jest raczej dobre lub bardzo dobre, jeśli akurat zdarzy mi się wykończyć świadomie kupiony kosmetyk. Nie przedłużając jednak... zapraszam do czytania!

sobota, 8 grudnia 2018

O dwóch prawdziwie świątecznych produktach do twarzy :)

 
Hej ho. To znowu ja. Nie macie mnie dość? Pytam, żeby później nie było... Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzje produktów, które kupiłam sobie rok (!) temu pod choinkę (xd) i które służyły mi praktycznie do poprzedniego miesiąca. Nieźle, prawda? Myślę, że lepiej wypadną w Waszych oczach, jeśli zaznajomicie się z nimi dokładniej. Zapraszam do czytania!

czwartek, 6 grudnia 2018

Czy 'naturalne' maski GARNIER rzeczywiście są naturalne?



Woop, woop! Pewnie zdziwi Was moja nadnaturalna aktywność i zdolność do publikowania postów dzień po dniu, ale uznałam, że czas najwyższy rozliczyć się z pustymi opakowaniami po produktach, które wykańczałam przez ostatnie miesiące i zacząć Nowy Rok z nowo karto. Dzisiaj na tapetę idzie nowość: maska do włosów PAPAYA HAIR FOOD, która pachnie o-b-ł-ę-d-n-i-e i działa...