poniedziałek, 9 grudnia 2013

Naturalki, naturalki! O błędach włosomaniaczek...

Wydaje mi się, że jako jedna z pierwszych włosomaniaczek w 2012 roku postanowiłam iść w kierunku zapuszczania naturalnych włosów. Decyzja ta nie była prosta i wymagała ode mnie kilku zabiegów u doświadczonego fryzjera. Przede wszystkim nie zdecydowałam się na całkowite odejście od farbowania włosów z dnia na dzień.



sobota, 9 listopada 2013

Napisz do Św. Mikołaja!


Święta zbliżają się wielkimi krokami, a ty nadal, pomimo posiadania osobistej listy upragnionych upominków, nie masz zielonego pojęcia co sprezentować mamie, tacie, babci, dziadkowi… Liczy się gest – myślisz, świąteczna atmosfera, ale w głębi ducha doskonale zdajesz sobie sprawę, że fajnie czasami byłoby trafić z upominkiem i wywołać szczery uśmiech na twarzy ukochanej osoby. Zwłaszcza, że tyle się mówi o nietrafionych prezentach, a ty kolejny rok z rzędu stawiasz na zestaw kosmetyków dla babci i wodę po goleniu dla dziadka. Jeśli zależy Ci na udanym prezencie, spróbuj…

czwartek, 7 listopada 2013

Miód Gryczany

Posiadają niezwykłe właściwości, a przyjmowane regularnie potrafią dostarczyć mnóstwo cennych składników, wpływających zbawiennie na funkcjonowanie poszczególnych partii naszego organizmu. Dziś kilka informacji na temat skarbu z lokalnej pasieki. oraz jego nietypowe, niespotykane formy i dowód na to, że nawet słoik miodu może być designerską perełką.

sobota, 26 października 2013

Zabij smak drożdży!


Picie drożdży ma wiele zwolenniczek wśród miłośniczek włosów. Zawierają mnóstwo witamin z grupy B, w tym biotynę, która ma zbawienny wpływ na stan naszych włosów, a także pantenol niezbędny do prawidłowego ich wzrostu. To także źródło mikroelementów: cynku, fosforu, magnezu i żelaza. Regularne picie drożdży przynosi korzyści nie tylko dla włosów, ale też poprawi wygląd cery i wzmocni odporność. W sieci natkniesz się na mnóstwo porad dotyczących zniwelowania niezbyt przyjemnego smaku tych jednokomórkowych grzybów. Dodawanie różnych smakowych dodatków od przypraw po mleko czy kostkę bulionu. W dzisiejszym wpisie poznacie mój trik na niemalże całkowite pozbycie się smaku drożdży.

czwartek, 15 sierpnia 2013

Szampon Babydream


Która z nas nie kojarzy szamponu w uroczym, błękitnym opakowaniu, zdobionym fotografią śmiejącego się bobasa z pianą na główce? Szampon Babydream to produkt, obok którego nie przeszła obojętnie żadna miłośniczka świadomej pielęgnacji!
Słowem wstępu: Czytając blogi natknęłam się raczej na pozytywne opinie dotyczące tego szamponu. Skuszona recenzjami postanowiłam przeznaczyć niewielką ilość pieniędzy, bo zaledwie 4 zł na ten specyfik. Skład wydaje się na pierwszy rzut oka prosty, bez zbędnych ulepszaczy. Ogromnym plusem jest fakt, że zawiera rumianek, mający właściwości rozjaśniające – do tej pory stosowałam jedynie rumiankowego Johnson’s Baby, który niestety posiada w swoim składzie SLS.
Estetyka opakowania: Tak jak wspominałam na początku, buteleczka Babydream to urocze, błękitne opakowanie ozdobione równie uroczą fotografią dziecka. Lubię takie słodkie opakowania.
Zapach: Delikatny, aczkolwiek odrobinę nużący.
Działanie na włosach: Ogromnym plusem szamponu jest to, że dobrze się pieni! W przeciwieństwie do innych szamponów, mimo oleistej konsystencji, wystarczy niewielka jego ilość, by na włosach pojawił się ogrom piany, co uwielbiam. Mam jednak wrażenie, że stosowany bez umiaru plącze włosy.
Składwodapoliglukozyd laurylowy – substancja myjąca, kokamidopropylobetaina – delikatny detergent myjący, powstały z oleju kokosowego, poliglukozyd kwasów oleju kokosowego – bardzo dobrze rozpuszczalna w wodzie substancja myjąca, monogliceryd kwasu oleinowego – emolient tzw. tłusty – pośrednio nawilża tworząc powłoczkę na powierzchni włosa, ułatwia usuwanie zanieczyszczeń, odbudowuje usuniętą podczas mycia barierę lipidową, sól sodowa kwasu mlekowego – substanja nawilżająca, mająca zdolność przenikania wgłąb włosa, zmiękcza włos, przyczynia się do złuszczania rogowej warstwy naskórka głowy, ekstrakt z kiełków pszenicypanthenol – nawilża, wygładza i pogrubia włókno włosa, nadaje włosom połysk, ułatwia rozczesywanie, zapobiega rozdwajaniu się końcówek, monogliceryd kwasu oktanowego – ma podobne działanie do monoglicerydu kwasu oleinowego, nawilża, ułatwia usunięcie zanieczyszczeń i odnawia barierę lipidową, kwas mlekowy – pobudza cebulki włosowe, dzięki czemu włosy rosną szybciej, są mocniejsze i bardziej elastyczne, ekstrakt z rumianka
Podsumowanie: Zadaniem szamponu jest delikatne oczyszczenie, nawilżenie, pobudzenie cebulek włosowych, a tym samym przyspieszenie wzrostu mocniejszych i bardziej elastycznych włosów, rozjaśnienie, zabezpieczenie przed urazami mechanicznymi. W praktyce – wszelkie zadania są wykonane.

wtorek, 13 sierpnia 2013

SYOSS Absolute Oil


Dziś o jedwabiu, w który zainwestowałam dość dawno. Jego niewątpliwe zalety to całkiem ładny zapach, widoczne wygładzenie i rzetelne zabezpieczenie końcówek. Olejek, do którego postanowiłam wrócić latem to SYOSS Absolute Oil. 
S K Ł A D:
Cyklometikon – jest bezbarwną, płynną, bezwonną mieszanką silikonów, która jest niezwykle przydatna i uniwersalna, jako baza lub składnik bazy w kosmetykach i produktach pielęgnacyjnych do ciała, w cyklometikonie rozpuszcza się większość składników rozpuszczalnych w oleju, nie ma właściwości nawilżających ani „uzdrawiających”, nie wchłania się w skórę z powodu zbyt dużych cząsteczek, znakomicie rozsmarowuje się na skórę i włosy, nadając „puszystości” i miękkiego, jedwabistego uczucia zastępując olej w kremach sprawia, że są one mniej tłuste, rozpuszcza się w alkoholu, woskach, olejach (z wyjątkiem rycynowego), nierozpuszczalny w wodzie
Trisiloxane – filtr UV, chroniący skórę przed szkodliwym wpływem promieniowania słonecznego
Dimethinocol – substancja kondycjonująca włosy: poprawia rozczesywanie na mokro i na sucho, zapobiega splątywaniu, wygładza włosy, wykazuje działanie antystatyczne, dzięki czemu zapobiega elektryzowaniu się włosów
Olej z nasion słonecznika – emolient tłusty, zastosowany w preparatach do pielęgnacji, tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną, która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), ponadto tworzy wyczuwalny film, który wygładza powierzchnię włosa, wykazuje działanie regenerujące
Olej arganowy
S U B S T A N C J E Z A P A C H O W E:
Benzyl alcohol – rozpuszczalnik, konserwant, może powodować podrażnienia skóry
Lilial – Aldehyd aromatyczny, może powodować uczulenie
Geraniol – Związek ten jest kontrowersyjny – z jednej strony jest naturalnym przeciwutleniaczem, badania dowodzą nawet jego działania przeciwnowotworowego i hamującego syntezę DNA, jednak z drugiej strony, jego obecność w kosmetykach codziennego użytku może wywoływać reakcje alergiczne
Cinnamal (cinnamaldehyde, aldehyd cynamonowy) i jego pochodne, hexyl cinnamal i amyl cinnamal, to bardzo często pojawiające się pozycje w składach kosmetyków. Są to dodatki zapachowe, naturalnego pochodzenia, pełniące funkcję perfumującą lub maskującą zapachy innych składników. Związek ten wchodzi w skład olejku cynamonowego i rumiankowego. W kosmetykach bardzo przypomina woń jaśminu, dlatego za sprawą tej pożądanej nuty, wykorzystywany jest również do produkcji perfum. Niestety aldehyd cynamonowy jest również alergenem i substancją drażniącą w wysokich stężeniach, jednak w preparatach pielęgnacyjnych te ilości są zwykle bardzo niskie i uznawane za bezpieczne. To dobra wiadomość dla wrażliwców, gorsza dla alergików – związek musi być uwzględniony na liście składników (INCI), dopiero przy stężeniu przekraczającym 0,001 % (w kosmetykach niespłukiwanych) lub 0,01 % (w spłukiwanych). Zatem brak jego obecności na etykiecie wcale nie musi oznaczać, że nie występuje w kosmetyku w śladowych ilościach i nie będzie oddziaływał na alergiczną skórę.
Citronellol – Alifatyczny alkohol terpenowy. Imituje zapach róży i geranium. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
Limonen – Jednopierścieniowy weglowodór terpenowy. Imituje zapach skórki cytrynowej. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
Linalol znajduje się na końcu listy składników wielu kosmetyków. Ten organiczny związek to nienasycony alkohol alifatyczny, należący do grupy terpenów, występuje w przyrodzie naturalnie. Wytwarzany jest przez ponad 200 gatunków roślin, głównie z rodzin Lamiaceae (mięta, aromatyczne zioła), Lauraceae (laur, cynamon, drzewo różane), Rutaceae (owoce cytrusowe), przez brzozę i niektóre gatunki grzybów. Najczęściej otrzymuje się go z olejków eterycznych (linalowego, kolendrowego, pomarańczowego) lub syntetycznie. Jego zapach jest intensywny, kwiatowy z nutą przypraw, zbliżony do konwaliowego. Badania laboratoryjne wykazały, że wdychanie tego związku może zmniejszać stres u szczurów – linalol zmniejsza aktywność ponad 100 genów, które ujawniają się w sytuacjach stresowych. W kosmetykach (środkach higienicznych, mydłach, detergentach, balsamach) linalol funkcjonuje jako środek zapachowy. Ma szerokie zastosowanie w przemyśle perfumeryjnym. Nierzadko stosowany jest jako insektycyd (przeciw pchłom i karaluchom), odstraszacz komarów.
ALPHA-ISOMETHYL IONONE,
CITRAL,
Salicylal Benzylu
      ♡  
ASK.FM       TWITTER       INSTAGRAM       PINTEREST        BLOGLOVIN' 

Witaj na HR (to taki skrót od hairoutine). Cieszę się, że tu jesteś. Będzie mi bardzo miło, jeśli wyrazisz opinię na temat wpisu. Nie toleruję spamu, krytyki (chyba, że konstruktywnej). Jeśli chcesz wyrazić odmienne niż moje zdanie: droga wolna, tylko proszę, zrób to w sposób kulturalny. Twój komentarz w tajemniczy sposób zniknął? Cóż, najwidoczniej brakuje mi dystansu do siebie! Poniżej masz kilka opcji, na przykład reakcje. Dzięki nim możesz ocenić notkę w skali: zabawne - interesujące - przydatne. Jeśli chcesz udostępnij mój wpis na jednym z portali społecznościowych - Twitterze, Facebooku, Google+ lub na Pintereście.

czwartek, 28 marca 2013

ZZ - Złote Zasady

Każda z dziewczyn, która choć odrobinę zainteresowała się pielęgnacją włosów, terminem Włosomaniactwo i wdrożyła w życie pewne nawyki w drodze ku pięknych włosów, po pewnym czasie na pstryknięcie palcem jest w stanie wymienić swoje osobiste filary właściwej pielęgnacji. Od założenia bloga minęło 8 miesięcy, dlatego myślę, że to doskonały moment na spisanie najważniejszych pielęgnacyjnych zasad, których staram się na co dzień trzymać.
∞ CIEPŁO
Unikam prostownicy oraz suszarki z gorącym nawiewem, którego używam tylko wtedy, gdy naprawdę się gdzieś spieszę (obowiązkowo z zastosowaniem ochronnego cementu termicznego). Włosy nie lubią ciepła. Nie oznacza to, że w ogóle nie są poddawane zabiegom z jego udziałem. Kiedy nakładam maskę gorąca kąpiel pomaga otworzyć łuski i wchłonąć jej odżywcze składniki.
∞ KOŃCÓWKI
Na jednym z blogów poświęconych pielęgnacji włosów przeczytałam kiedyś „Nie liczy się ilość, ale jakość.” – w przypadku włosów to stwierdzenie sprawdza się doskonale. Do niedawna sama należałam do dziewczyn, które nie przykładały zbyt wielkiej uwagi do stanu swoich włosów, podcinając je niezwykle rzadko i nie stosując się do zaleceń fryzjera – warto jednak podcinać końcówki co 6 tygodni – 0,5 cm.
∞ SILIKONY
Staram się unikać szamponów/odżywek/masek przeładowanych po brzegi silikonami, regularnie sprawdzam skład kupowanych kosmetyków i staram się dobierać je tak, aby wzajemnie się uzupełniały. Nie twierdzę przy tym jednocześnie, że silikon=zło wcielone. Nic z tych rzeczy. Silikony świetnie sprawdzają się na większe wyjścia, kiedy zależy nam, aby nasze włosy prezentowały się nienagannie. To prosty i szybki sposób na podkreślenie piękna.
∞ SZCZOTKOWANIE
W swojej kolekcji posiadam mnóstwo akcesoriów do szczotkowania włosów. Mimo to staram się nie przyzwyczajać włosów do Tangle Teezer, dlatego w codziennej pielęgnacji stawiam na drewniany grzebień THE BODY SHOP, zawarte w nim olejki wpływają korzystnie na strukturę włosów.
∞ SPANIE
Nigdy nie śpię w rozpuszczonych & mokrych włosach. Gdy naturalnie wyschną, spinam je w luźny koczek przy pomocy czarnej, grubej frotki bez metalowych elementów, albo zaplatam w spiralę/koczek ala ślimak, o którym wspominałam przy okazji akcji „Spinam włosy do snu.
∞ W CIĄGU DNIAZ racji tego, że jestem obecnie na etapie zapuszczania włosów, rzadko kiedy chodzę w rozpuszczonych, aby ograniczyć im mechanicznych uszkodzeń w postaci ocierania się o ubranie. Preferuję wygodę, dlatego stawiam na wysokie upięcia. Końcówki zabezpieczam olejkiem truskawkowym.


wtorek, 5 lutego 2013

Deklaracja bloga

Informacje i zdjęcia zamieszczane na blogu oraz innych podstronach HAIROUTINE mają swoje prawa autorskie. Korzystając z zasobów innych blogów / stron, piszę, skąd pobrałam informację. Jeśli znajdę bloga, na którym informacje / grafika / akcje & styl są skopiowane ode mnie bez pozostawienia ©hairoutine – podejmę wszelkie możliwe kroki, żeby jego autor / autorka poniosła konsekwencje swojego czynu.