poniedziałek, 17 lutego 2014

BIOETIKA – Crema di Essenza



Włosowe MUST TRY na blogu Anwen to coś w stylu włosomaniaczego spisu 100 książek (produktów), które powinnyśmy przeczytać (lub w dosłownym tłumaczeniu zużyć) przed śmiercią. Wybaczcie za tą metaforę, ale musiałam. Uwielbiam odwiedzać takie działy na waszych blogach. Między innymi w ten sposób dowiaduję się o kosmetykach ideanych. Jesteście ciekawe/-i kosmetyku, który skłonił mnie do określenia „zdecydowanie pobił BIOVAX”?

Anwen poleciła u siebie maskę nawilżającą Bioetika Crema di Essenza – numerek 1. W skrócie: niebieski. Oczywiście zaciekawiła mnie recenzją, którą możecie przeczytać tutaj. Maska odmieniła moje włosy. Przede wszystkim stały się niewiarygodnie miękkie, sypkie, błyzczące, wytrzymałe na odkształcenia i jakby … lejące? Żadna maska do włosów stosowana przeze mnie w ciągu dwuletniego włosomaniactwa nie zrobiła na nich tak spektakularnych efektów. Mimo, że ostatnio pod względem pielęgnacji się obijałam i nawet pozwalałam sobie na włosowe grzeszki w postaci prostowania bez zabezpieczeń, suszenia gorącym nawiewem i unikania tłuszczuarganowego. Słoik o pojemności 500 ml niestety się skończył i musiałam podjąć decyzję o ponownym zakupieniu produktu tej firmy. Zaczytałam się w internecie na temat Crema di Essenza i moim oczom ukazały się inne wersje maski do włosów! Między innymi wersja rekonstrukcja, mająca na celu odbudowanie zniszczonych włosów. Pomyślałam: czemu nie? I zamówiłam słoiczek z numerem 4.
Skład: Aqua, Propylene GlycolCetrimonium ChlorideMirystyl AlcoholLactis ProteinumCitric Acid, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Benzyl Alcohol, Parfum
Obecne w składzie: nawilżaczantystatykemolientproteiny mlecznekwas cytrynowy
Proteiny mleczne już od starożytności uważane były za eliksir młodości. Zawierają duże ilości minerałów, takich jak: potas, wapń, sód, miedź, kobalt, jod, cynk, mangan, chlor, fosfor, witaminy A, D, C, B1, B2 i K oraz białko i kwasy tłuszczowe. Posiadają zdolność naprawiania przerwanych wiązań keratyny, dzięki czemu odbudowują nawet ekstremalnie zniszczoną strukturę włosa.
Na moich włosach proteiny sprawdzają się lepiej niż keratyna i olejki. Mimo to powinnyście uważać, by nie przeproteinować włosów!

♡  
ASK.FM       TWITTER       INSTAGRAM       PINTEREST        BLOGLOVIN' 

Witaj na HR (to taki skrót od hairoutine). Cieszę się, że tu jesteś. Będzie mi bardzo miło, jeśli wyrazisz opinię na temat wpisu. Nie toleruję spamu, krytyki (chyba, że konstruktywnej). Jeśli chcesz wyrazić odmienne niż moje zdanie: droga wolna, tylko proszę, zrób to w sposób kulturalny. Twój komentarz w tajemniczy sposób zniknął? Cóż, najwidoczniej brakuje mi dystansu do siebie! Poniżej masz kilka opcji, na przykład reakcje. Dzięki nim możesz ocenić notkę w skali: zabawne - interesujące - przydatne. Jeśli chcesz udostępnij mój wpis na jednym z portali społecznościowych - Twitterze, Facebooku, Google+ lub na Pintereście.

6 komentarzy :

  1. kurde, muszę zużyć to co mam ale ostrze na nią zęby! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojjj no to jak tak polecasz to chyba się skuszę :) Moje włosy wołają o pomoc, bo tak samo jak Ty również ostatnio ich nie rozpieszczałam ;c
    paleblueme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami włosomaniactwo się po prostu nudzi i znowu je męczymy :D haha

      Usuń
  3. Mnie ciekawi ta niebieska, ale zamawiać jej przez internet to jakoś mi się nie chcę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. fajna byłaby też do mycia :)

    OdpowiedzUsuń