piątek, 17 października 2014

PROJEKT DENKO • ODŻYWKA BANANOWA THE BODY SHOP • CERTYFIKOWANY SZAMPON ORGANICZNY ABSOLUTE ORGANIC • MASECZKA REGENERUJĄCA Z LNEM & RUMIANKIEM JOANNA


Witam w kontynuacji wczorajszego postu. Na dziś przygotowałam dla was recenzję trzech produktów do włosów. Dlaczego tylko trzech? Mamy niestety taką porę roku, że niezwykle trudno o dobre oświetlenie, a chciałabym was uraczyć dobrymi jakościowo fotografiami. Zapraszam do czytania dzisiejszych recenzji.

• ODŻYWKA BANANOWA THE BODY SHOP


Słowem wstępu: Do kupna tej odżywki zachęciła mnie pozytywna recenzja jednej z was, niestety nie do końca pamiętam na którym blogu czytałam o bananowej odżywce z The Body Shop. Z tego miejsca chciałabym podziękować nieokreślonej z powodu mojej sklerozy autorce, to totalny bestseller!



Estetyka opakowania: Kosmetyki marki The Body Shop mogą pochwalić się cudownymi opakowaniami. Są minimalistyczne, nawiązują do składu i zapachu, przyciągają wzrok i cieszą oko. Co ciekawe, w sprzedaży muszą funkcjonować dwa rodzaje opakowań odżywki - przezroczysta & mleczna, ponieważ za pierwszym razem udało mi się kupić oliwkowo-mleczną (widoczną na  powyższym zdjęciu), a za drugim dostałam produkt w przezroczystej butelce.

Skład: woda, owoc bananowca, alkohol cetylostearylowy (emolient tłusty), czwartorzędowa sól amoniowa, fenoksyetanol, hydroksyetyloceluloza, lecytyna, miód, pantenol, glikol propylenowy, perfum, alkohol benzylowy, wodorotlenek sodu, kwas askorbinowy, żółcień pomarańczowa (barwnik), tartrazyna (barwnik cytrynowożółty)

Zapach: Cudowny! Przepiękny, niepowtarzalny. Bananowy, orzeźwiający, świeży.

Działanie na moich włosach: Przy pierwszych użyciach praktycznie niezauważalne. Dopiero po 6-7 myciu odczuwalnie poprawiona rozczesywalność, odpowiednio dociąża włosy, pozostawia cudowny zapach, całkiem długo utrzymujący się po spłukaniu. 

Podsumowanie: Odżywka jest droga. Za 250 ml produktu płacimy około 20 zł. Mimo to lubię sobie raz na jakiś czas pozwolić na odrobinę 'luksusu'. Polecam ją osobom o włosach w dobrym stanie, ponieważ na mocno zniszczonych może nie przynieść pozytywnych efektów i zniechęcić. 

• CERTYFIKOWANY SZAMPON ORGANICZNY ABSOLUTE ORGANIC
Słowem wstępu: Ten szampon, a właściwie jego dwa opakowania kupiłam (uwaga) dwa lata temu na początku mojego szału z włosomaniactwem i skupiania się głównie na naturalnych produktach. Kiedy zorientowałam się, że data ważności kończy się we wrześniu, szybko postanowiłam zużyć zalegającą resztkę.



Estetyka opakowania: Mimo, że niczym nie przypomina w/w produktów od The Body Shop czy Green Pharmacy, mnie ten kosmetyk zauroczył prostotą i kolorystyką. W przyszłości, kiedy już będę miała swój dom i taką łazienkę - czytaj więcej


- myślę, że produkty w takim minimalistycznym stylu będą do niej najbardziej pasować. Swoją drogą musicie przyznać, że łazienka niczego sobie! Ale wracając do recenzji:

Skład: woda, sodium lauroyl sarcosinate (łagodzi działanie SLS i SLES, stosowany głównie w kosmetykach drogich i „ekskluzywnych”), sok z aloe vera, gliceryna, sucrose cocoate - naturalny emulgator z oleju kokosowego, bardzo dobrze tolerowany przez skórę, sól sodowa kwasu piroglutaminowego - ma zastosowanie w kosmetykach do włosów jako substancja antystatyczna - zapobiegająca elektryzowaniu się włosów, olej z nasion szałwii muszkatołowej, ekstrakt z hyzopu lekarskiego, ekstrakt z budlei Dawida, ekstrakt z liści macierzanki tymianku, guma ksantanowa, arginina, substancja zapachowa, glukonolakton, sodium dehydroacetate - konserwant kosmetyczny o działaniu przeciwbakteryjnym; charakteryzuje się zdolnością do zabijania mikroorganizmów oraz zapobiegania ich wzrostowi i rozmnażaniu, nie działa podrażniająco na skórę, benzoesan sodu, sorbinian potasu, kwas dehydrooctowy, alkohol benzylowy, alkohol

Zapach: Słodki, mleczny, delikatny, po dłuższym czasie jednak denerwujący.

Działanie na moich włosach: Mam wrażenie, że miał słabe działanie oczyszczające, aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że jest to zasługa pojedynczego, słabego detergentu. Ponadto miałam dziwne uczucie, że nadmiar olejów zawartych w szamponie obciążał moje włosy. Na drugi dzień po umyciu były oklapnięte.

Podsumowanie: Minus za benzoesan sodu, którego na ogół staram się unikać w kosmetykach, minus za działanie. Może kiedyś jeszcze się przekonam, na dzień dzisiejszy nie zamierzam wracać do tego szamponu.

• MASECZKA REGENERUJĄCA Z LNEM & RUMIANKIEM JOANNA NATURIA
Słowem wstępu: Maseczkę regenerującą z lnem i rumiankiem Joanna Naturia kupiłam będąc u babci w rodzinnym mieście. Poleciła mi ją sprzedawczyni w drogerii i pomimo zawartości parafiny w składzie jest to jeden z lepszych produktów, jakie dane mi było stosować.


Estetyka opakowania: Co tu dużo mówić... Wystarczy, że spojrzycie na zdjęcie załączone powyżej. Coś mi się zdaje, że czytanie dzisiejszego postu będzie dla was nie tylko dobrą dawką informacji ale i miodem dla oczu, a zwłaszcza dla artystycznych dusz i estetów lubujących się w pięknie otaczającego świata (albo lubiących ładne opakowania).

Skład: woda, alkohol cetearylowy (emolient tłusty), parafina, alkohol cetylowy, stearalkonium chloride - emolient, emulgator peg-20-stearate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - niejonowy surfaktant, pochodna oleju rycynowego, silikon cyklometikon, suchy silikon amodemithicone - suchy, łatwozmywalny, nie powoduje powstawania zaskórników, IV-rzędowa sól amoniowa, zmniejsza elektryzowanie się włosów, poprawia rozczesywalność, cetrimonium chloride - konserwant lekko emulgujący,działa tez antystatycznie i przeciwdziała rozwojowi organizmów bakteryjnych, alkohol izopropylowy, gliceryna, pantenol, ekstrakt z lnu zwyczajnego, ekstrakt z rumianku pospolitego, glikol butylenowy, glikol propylenowy, kwas cytrynowy, substancja zapachowa, cytronelol, linalol, dmdm hydantoin - konserwant pochodny od formaldehydu, może w produkcie lub na skórze uwolnić formaldehyd, który powoduje starzenie się skóry i jest silnym alergenem, od dawna podejrzewany o wywoływanie raka, kolejny konserwant - metylochloroizotiazolinon, MIT, barwniki: błękit brylantowy, srebrzyk kulpol

Zapach: Typowy dla drogeryjnych produktów, świeży.

Działanie na moich włosach: Dobrze dociążał.

Podsumowanie: Minus za silikony, parafinę, dmdm hydantoinę. Plus za działanie i wygląd. Po przeanalizowaniu składu mam mieszane uczucia. Na razie raczej nie wrócę do tej maski, ale w przyszłości? Kto wie...

♡  

ASK.FM       FACEBOOK       INSTAGRAM       BLOGLOVIN'



3 komentarze :

  1. Bardzo dużo dobrego słyszałam o tej odżywce. Na pewno MsMelevis wpominała o tej odżywce i też ją zachwalała. Cena trochę wysoka, ale może kiedyś trafi się okazja wtedy z chęcią ją wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tą samą Joannę kupiłam jako jedną z pierwszych- opakowanie urocze. Działanie w porządku ale skład aktualnie dyskwalifikuje ten produkt na mojej liście. Niedawno nauczyłam się rozpoznawać te groźniejsze konserwanty. Dodatkowo jest słaba dostępność tego produktu. U mnie w mieście tylko w jednej spożywczo- przemysłowej lokalnej sieci są polskie kosmetyki. Opakowanie sobie zachowałam na drobiazgi bo dość solidne. Ale zapach dalej twardo siedzi.

    OdpowiedzUsuń