poniedziałek, 10 listopada 2014

Mój sposób na turban!

Turban. Wszyscy go znają i uwielbiają. I choć to męskie nakrycie głowy krajów Arabskich, Indii, Iranu, to od lat jest też nieodłącznym towarzyszem kobiet (i mężczyzn) w trakcie spotkaniach towarzyskich, rytuałów łazienkowych i celebrowaniu przyjemności chociażby w SPA. Słowo bliskie i znajome każdej włosomaniaczce. I jak wiele jest sposobów ich wiązania, tyle samo mamy rodzajów materiałów, z których są wykonane. W polskiej blogosferze wychwalane są turbany z mikrofibry. Nie niszczy włosów, doskonale absorbuje wodę. Ale co jeśli nie masz takiego turbanu? Czy jesteś skazana na zniszczenia od zwykłego ręcznika? Nie martw się, mam alternatywę!

 


Zastanówmy się... Za co tak naprawdę kochamy turbany z mikrofibry?


Dla mnie to równie niezbędny włosowy gadżet jak TT! Nie wyobrażam sobie trzeć włosy "zwykłym" ręcznikiem. - mammahelenki


Ręczniki z mikrofibry pochłaniają wilgoć, są dużo lżejsze od normalnego ręcznika i bardzo dobrze trzymają się głowy. Można spokojnie pochylać głowę smarując nogi balsamem po kąpieli bez obawy, że ręcznik się rozplącze. - pieceofmoris

Turban jest wykonany z mięciutkiej mikrofibry. Założenie go trwa dosłownie chwilę. (...) Jest to bardzo dobry produkt, który znacznie ułatwia życie. - rzetelne-recenzje
Materiał jest hipoalerniczny oraz antybakteryjny. Nie wiem dokładnie jak to działa, ale byłabym bardziej przekonana do wycierania się mikrofibrą, która leżała na piasku niż frotte z pakietem pyłków i ziarenek, których nie da się z niego wytrzepać - zapuszczanie-wlosow
Podsumowując: ręcznik z mikrofibry jest tak niezbędny jak Tangle Teezer, dzięki niemu możesz spokojnie pochylać głowę smarując nogi balsamem po kąpieli, bez obawy, że ręcznik się zsunie, założenie go trwa dosłownie chwilę, ręcznik ten ułatwi Ci życie, mało tego jest hipoalerniczny i antybakteryjny, więc z pewnością możesz go używać nie martwiąc się o bakterie, których i tak masz na/w swoim ciele około 2 kilogramy!

Nie wiem jak was, ale mnie te wszystkie recenzje, na które możemy trafić w sieci... o dziwo przekonały. Przekonały do tego stopnia, że zaczęłam się rozglądać za ręcznikiem z mikrofibry i skakałam z radości, kiedy otrzymałam go w formie darmoszki wraz z szamponem i maską do opisania i testowania. Niestety cały czar prysł, kiedy przyszło do sprawdzenia jego magicznych właściwości. Ręcznik nie ułatwia życia, jest tak samo przeciętny jak każdy inny, albo moje włosy są nienormalne ;-) Znalazłam dla niego świetną alternatywę, a mianowicie... Turban ze zwykłej, jersey'owej koszulki!

Jersey to specyficzna odmiana dzianiny wyrabianej oryginalnie z cienkich włókien wełnianych, obecnie także bawełnianych i innych rodzajów włókien. Jest miękka i miła w dotyku - dobrze, jeśli masz koszulkę w większym rozmiarze, lepiej złożyć ją dwukrotnie by zwiększyć powierzchnię chłonną wody.

Jersey'owy turban jest moim zdecydowanym ulubieńcem. Faktura tkaniny jest delikatna, ponadto szybko schnie. To naprawdę warty uwagi substytut wychwalanego i całkiem nietaniego produktu ;-)

12 komentarzy :

  1. Muszę pomyśleć nad własnym turbanem :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepsze są promocyjne koszulki z t-mobile, wygrywają w kategorii miękkości bawełny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obczaję z pewnością!

      Usuń
    2. Nie obczaisz bo rozdawali je rok temu :* :* :*

      Usuń
    3. *śpiewająco do piosenki I can't hear you (the dead weather)* I'm gonna HATE you :D :*

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ahh... I forgot to tell you :D soon I'll write first post in English my dear! Specially for you!

      Usuń
  4. Turban z koszulki :D W życiu bym na to nie wpadła.

    Ania

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba muszę zastanowić się nad własnym turbanem:)

    OdpowiedzUsuń