niedziela, 22 lutego 2015

9 akcesoriów czeszących włosy, z którymi miałam styczność - porównanie

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że to, co dziś napiszę nie będzie ani odkryciem Ameryki, ani też nie uratuje świata. Mam jednak świadomość, jak trudno jest dobrać odpowiednią szczotkę / grzebień, które obok szamponów, odżywek, masek i innych kosmetyków, pełnią kluczową rolę w świadomej pielęgnacji włosów. Nie ma bowiem gorszej głupoty niż stosowanie najlepiej dobranych mazideł (w/w masek i odżywek), a następnie niszczenie włosów mechanicznie przez nieodpowiednie czesanie, suszenie czy stylizację, prawda? Zapraszam do poznania 9 czeszących gadżetów, które w ciągu ostatnich 3 lat sprawdziłam na sobie!


1. Drewniany grzebień The Body Shop - nie będę owijać w bawełnę - jest to mój trzeci, albo czwarty egzemplarz... Grzebienie nie są wytrzymałe i średnio znoszą napady złości, podczas których zdarza mi się rzucać nimi o ścianę. W ten sposób zginęły dwa. Trzeci złamał mi się w torebce. Obecny leży spokojnie na dnie jednej z szafek toaletki i jest używany sporadycznie, a to dlatego, że na tle innych wypada po prostu słabo. Wcześniej nie miałam z tym problemu, ale moje rozjaśnione włosy po prostu ciągnie jak gumę. 

2. Drewniana, masująca skórę głowy podróżna szczotka for your Beauty - sprowadzona z Niemiec przez moją mamę, w 100 % zastąpiła mi okrągłą szczotkę do stylizacji włosów w trakcie ewentualnego suszenia. Wystarczy, że susząc włosy od czasu do czasu przeczeszę je szczotką - są idealnie proste. Przyjemnie masuje skórę głowy, wzmacniając jej ukrwienie i pobudzając cebulki włosowe.

3. Szczotka z miękkiego włosia dzika - w moim przypadku szczoteczka dla dzieci (ponieważ zamawiając ja na Allegro nie zdawałam sobie sprawy z jej gabarytów). Szczotki używam w nagłych wypadkach, w celu wygładzenia nadmiernej ilości baby hair lub zaczesania ich do tyłu, w przypadku wyższych upięć. Przyznajcie, że jest urocza!

4. Tangle Teezer Elite - jest to pierwsza TT z jaką miałam styczność, która obecnie przeżywa swój drugi złoty wiek, służąc pieskowi Shih Tzu. Z pewnością nie była warta swojej ceny - w momencie zakupu kosztowała ponad 60 zł. Obecnie jest o połowę tańsza. Idealnie nadaje się do rozczesywania splątanych włosów i zaczesywania ich do góry do kucyka czy upięcia. Elastyczne włosie doskonale masuje skórę głowy.

5. Tangle Teezer Compact - mniejsza wersja w/w Tangle Teezer kupiona z nadzieją, że będzie: mniejsza, bardziej poręczna, wygodniejsza w użyciu. Nic bardziej mylnego. Jeżeli chcecie kupić TT i cieszyć się z jej czeszących właściwości w 100%, kupcie od razu wersję klasyczną bądź Elite. Nie jest prawdą, że w kompaktowej wersji włosie jest mniej narażone na wygięcia i uszkodzenia. W oryginalnych TT jest ono bowiem na tyle wytrzymałe, że przetrwa nawet w torebce.

6. Składana szczotka Advance Techniques Avon - mam inną wersję tej szczotki - podłużną i zdecydowanie starszą od opisywanych przeze mnie szczotek powyżej. Nie posiada lusterka jak ta, której zdjęcie załączyłam na powyższym obrazku. Mimo to, jak na swój wiek, całkiem nieźle się trzyma i pomimo namiętnego użytkowania jest w na tyle dobrym stanie, że nie wstydzę się jej zabierać jako zamiennik kompaktowej TT. Nada się dla posiadaczek włosów mniej skłonnych do plątania.

7. Dwustronny grzebień do włosów Advance Techniques Avon - Thebeściak wśród grzebieni rozczesujących włosy na mokro. Pisałam o nim w ulubieńcach lutego, o, tutaj

8. Czarny klasyczny grzebień z blisko rozstawionymi ząbkami - idealny do stylizacji, a zwłaszcza dyscyplinowania baby hair tuż po upięciu koczka. 

9. I gwiazda dzisiejszego wieczoru - perfekcyjny zamiennik Tangle Teezer - D-Meli-Melo Sibel Look Your Best.  Jej unikalny kształt doskonale nadaje się do rozczesywania włosów zarówno suchych jak i mokrych. Unikalne rozłożenie zębów o różnej długości, pozwala w prosty i bezbolesny sposób rozczesać kołtuny. Posiada wygodną w trzymaniu rączkę, dzięki czemu nie wyślizguje się z ręki. Kolce są zdecydowanie twardsze niż w Tangle Teezer, dlatego masaż należy wykonywać ostrożnie, aby nie podrażnić skóry głowy. Mi osobiście bardziej przypadła do gustu niż TT - nie tylko ze względu na cenę (jest zdecydowanie tańsza), ale i aspekt wizualny. Szczotki dostępne są w kolorze brzoskwiniowym, fioletowym i różowym - wszystkie są pastelowe.

Gdybym miała wskazać faworyta, zapewne byłby z tym problem. Każda/każdy z wyżej wymienionych szczotek/grzebieni ma coś w sobie, za co naprawdę, ale to naprawdę je cenię. Akcesoriów przeznaczonych do czesania włosów jest od groma i ciężko jest wymienić 3 najlepsze. Przy ich wyborze warto zwracać uwagę na materiał (najlepiej naturalny: drewno, kość, muszla) i jakość ich wykonania. Produkty przeznaczone do czesania włosów wybieramy na podstawie typu włosa:

1. Grzebień o szeroko rozstawionych zębach - doskonale rozczesuje włosy na mokro; sprawdzi się u posiadaczek włosów kręconych i falowanych.

2. Szczotka z ząbkami zakończonymi kuleczkami - przeznaczona do masażu skóry głowy, sprawdzi się u dziewczyn posiadających włosy proste lub lekko falowane, które nie sprawiają problemów przy rozczesywaniu. Drewniana zmniejszy elektryzowanie się.

3. Szczotka z naturalnego włosia - dobra do włosów z tendencją kołtunienia się; nie szarpie włosów, dobrze je rozczesuje, polecana do włosów prostych i długich, a także dziecięcych, doskonale oczyszcza włosy z kurzu i pyłu.

Macie swoje ulubione akcesoria do włosów?


      ♡  
ASK.FM       TWITTER       INSTAGRAM       PINTEREST        BLOGLOVIN' 

Witaj na HR (to taki skrót od hairoutine). Cieszę się, że tu jesteś. Będzie mi bardzo miło, jeśli wyrazisz opinię na temat wpisu. Nie toleruję spamu, krytyki (chyba, że konstruktywnej). Jeśli chcesz wyrazić odmienne niż moje zdanie: droga wolna, tylko proszę, zrób to w sposób kulturalny. Twój komentarz w tajemniczy sposób zniknął? Cóż, najwidoczniej brakuje mi dystansu do siebie! Poniżej masz kilka opcji, na przykład reakcje. Dzięki nim możesz ocenić notkę w skali: zabawne - interesujące - przydatne. Jeśli chcesz udostępnij mój wpis na jednym z portali społecznościowych - Twitterze, Facebooku lub na Pintereście. Buziaki!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz