środa, 1 kwietnia 2015

WŁOSY: KWIECIEŃ 2015

Chciałam zrobić wkręt stulecia z okazji mojego ulubionego święta. Odpaliłam nawet tutorial na udawanego boba (swoją drogą świetna alternatywa, kiedy masz zniszczone końcówki, wywijasz je celowo, ludzie myślą, że masz zdrowe włosy, a ty im na to: ojejku, włosy wywijają mi się do dołu #smutek) – ba, nawet jednego udało mi się zrobić, ale nikt poza moją znajomą się nie nabrał… Czy jestem aż tak przewidywalna? Na to wygląda…
Obecny miesiąc pod względem pielęgnacji w przeciwieństwie do pogody za oknem - powiewa nudą. Moim ulubionym szamponem zapewne nadal będzie różowy Bambino dla bejbisiów z witaminą B3 - i tu, uwaga: stosowany bezpośrednio wywołuje mega puszenie, natomiast przy metodzie kubeczkowej (rozcieńczony wodą) jest i.d.e.a.l.n.y. Włosy są po nim niesamowicie miękkie i sypkie. Zdjęcia do dzisiejszej aktualizacji robione na szybciora przedstawiają ich aktualny stan po wyschnięciu naturalnym (czytaj: bez ingerencji czegokolwiek, co mogłoby je wysuszyć). 

O co chodzi z długością? Cóż... to chyba zależy od ustawienia szanownej modelki, czyli mua. Tak naprawdę sięgają do najbardziej skrzywionej części mojego pokrzywionego we wszystkie strony kręgosłupa (serio), czyli talii. Początkowo miałam zapuszczać tylko do talii, ale w tym roku choćby grzmiało i padało, włosów przed maturą NIE PODETNĘ. Mam nadzieję, że tym razem przyniesie mi to niewyobrażalne szczęście i pomyślne napisanie tego szitu. Ile razy można podwyższać wynik... Apropos matury... Moja obecność na Hr przez najbliższe 1,5 miesiąca spadnie prawdopodobnie do zera, ponieważ chcę się poświecić nauce. Mam nadzieję, że pod koniec maja będę w stanie wrzucić włosową aktualizację i że nie zapomnicie o mnie ;)

      ♡  
ASK.FM       TWITTER       INSTAGRAM       PINTEREST        BLOGLOVIN' 

Witaj na HR (to taki skrót od hairoutine). Cieszę się, że tu jesteś. Będzie mi bardzo miło, jeśli wyrazisz opinię na temat wpisu. Nie toleruję spamu, krytyki (chyba, że konstruktywnej). Jeśli chcesz wyrazić odmienne niż moje zdanie: droga wolna, tylko proszę, zrób to w sposób kulturalny. Twój komentarz w tajemniczy sposób zniknął? Cóż, najwidoczniej brakuje mi dystansu do siebie! Poniżej masz kilka opcji, na przykład reakcje. Dzięki nim możesz ocenić notkę w skali: zabawne - interesujące - przydatne. Jeśli chcesz udostępnij mój wpis na jednym z portali społecznościowych - Twitterze, Facebooku lub na Pintereście. Buziaki!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz