środa, 28 października 2015

Zróbmy sobie... DZIDZIĘ!

Pamiętacie reklamę o kobiecie, która zdążyła zrobić doktorat, wybudować willę z basenem, wychować dwa koty, zyskać uznanie tysięcy czytelników na swoim blogu, ale nie zdążyła zostać matką? Szło to pewnie inaczej, ale to bez znaczenia. Dziś, dzięki teamowi przewspaniałych babeczek, każda i każdy z Nas może zdążyć zrobić sobie DZIDZIĘ (i nie mówię tu o formie zapłodnienia in vitro), a przy okazji zgarnąć upominki projektu Moniki Stolarskiej - kto to Monika, każdy oczywiście wie, a jeśli nie, zapraszam do obejrzenia prac Jej autorstwa (moich faworytów):

Więcej tutaj lub na moim Pintereście

Przechodząc do sedna. Zostałam poproszona o pomoc w uzbieraniu funduszy na pierwszy, samodzielny audiobook Magdy Karel, Moniki Stolarskiej, Natalii Fiedorczuk, Sylwii Chutnik & Sylwii Zaczkiewicz. Dziewczyny za pośrednictwem crowfundingu Polak Potrafi (no ba!) zbierają hajsy na realizację projektu & ewentualną promocję i dystrybucję.

Co niezwykle cieszy, DZIDZIA to projekt w stu procentach kobiecy i niezależny - wspierając dziewczyny, właściwie sami robimy sobie dobrze, kolokwialnie mówiąc. Jestem absolutnie za wspieraniem tego rodzaju inicjatyw, stąd dzisiejszy wpis. 


Wychodzę z założenia, że Karma zawsze wraca. Wielokrotnie sama rozmyślałam nad stworzeniem czegoś swojego, dlatego pomysł samodzielnej realizacji ebooka wydał mi się fantastyczny. Powierzając pieniądze tym dziewczynom mamy pewność, że nie będą to hajsy zmarnowane, a wykorzystane w inteligentny, twórczy i inspirujący sposób, który aurą niepowtarzalności zarazi każdego, kto zainwestuje w czytaną DZIDZIĘ.

To zabawne, bo w promocję projektu weszłam w ciemno, instynktownie, zainspirowana głównie osobowością dziewczyn. Oprócz kolejnego punktu w przysłowiowym CV i osobistej satysfakcji wynikającej ze świadomości jakiejś tam pomocy, nie mam z tego żadnych profitów. Decyzja odnośnie wpłacenia jakiejkolwiek kwoty lub nie, a także przejrzenie TEJ strony należy do Was.

Jeśli należycie do grona gadżeciarzy i gadżeciar, na zachętę wspomnę o fantastycznej pocztówce, przypince (tak je lubimy!), i torbie na zakupy, które otrzyma każdy, kto wesprze DZIDZIĘ. Zostało już naprawdę niewiele do zebrania, więc jeśli macie bogatą ciocię w Ameryce, wujka marynarza lub spory zapas gotówki, którą wydalibyście na słodkości lub inne grzeszne przyjemności, wiecie co robić. 

Mój obywatelski i aktywistyczny obowiązek spełniony. Lecę wpłacić swoje hajsy!


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz