wtorek, 14 czerwca 2016

Dlaczego warto obejrzeć "Zanim się pojawiłeś" przed przeczytaniem książki J. Moyes?

 
Zrobiłam coś, na co w przypadku filmów opartych na książce decyduję się wyjątkowo rzadko. Obejrzałam ekranizację bestsellerowej "Me Before You" przed jej przeczytaniem, a dziś - niecałą godzinę po powrocie z kina (kiedy emocje zdecydowanie nie opadły), bez zbędnych spoilerów spróbuję przekonać Cię, dlaczego w przypadku tego filmu  - zdecydowanie warto to zrobić.

sobota, 11 czerwca 2016

HTTP 404


Czy kiedykolwiek, zakładając konto na jednym z portali społecznościowych, choć przez chwilę zastanawiałeś się, czy naprawdę tego potrzebujesz? A może należysz do grona osób, których jedynym powodem posiadania konta na Facebooku jest forum grupowe studentów z Twojego rocznika? Z dnia na dzień, bombardowana coraz to nowszymi, szokującymi informacjami coraz bardziej mam ochotę rzucić to wszystko i zaszyć się w swoim własnym świecie, z dala od sieci. 

czwartek, 2 czerwca 2016

A może... jesteś Tomboy?


To zabawne, bo chociaż modą interesuję się od dawien dawna, to na to określenie wpadłam przypadkiem, na dodatek za pośrednictwem ciemnej strony Twittera obleganego wpisami niezdecydowanych nastolatek chcących:

a) ściąć włosy na pixie

b) zostać przy długich puklach


Jak pewnie się domyślacie, jest to cholernie trudna decyzja. Choć szczerze powiedziawszy więcej na ten temat powinna napisać Karolina. (tak, to sugestia na nowy wpis dla Ciebie słońce).

Dziś o chłopczycach, z którymi jak się (po dogłębnym researchingu) okazało - mam trochę wspólnego.

Kojarzysz Avril Lavigne z początków jej kariery? Albo Lisbeth Salander z filmu Davida Finchera? (Swoją drogą powinnam napisać recenzję całej serii Millenium Stiega Larssona, więc dobrze, że sobie przypomniałam). Tak? To już wiesz kim jest Tomboy.

"Tomboy" - jak się okazuje - jest zapożyczonym określeniem z angielskiego, używanym w odniesieniu do dziewczyny zachowującej się jak chłopak. Dziewczyny, która ubiera się jak chłopak i często angażuje się w czynności uważane niegdyś za typowo "męskie". Dlaczego niegdyś? Pch pls, od kiedy to, w dobie równości płciowej i unisexu kategoryzujemy czynności na damskie i męskie?

Wróćmy jednak do wizerunku Tomboy. Słowem klucz jest tu przede wszystkim wygoda. Zaczynając od dołu  - szpilki odpadają, choć zdarza się, że stanowią mocny akcent przełamujący całokształt. Mile widziane są tu zatem wszelkiego rodzaju trampki, tenisówki, adidasy, a także: jazzówki, trapery, trekkingi, buty wojskowe, martensy i glany.

Ubrania - luźne. Mile widziane stylizacje oparte na warstwach. T-shirty typu oversize, jeansy, koszule w kratę, bluzy i parki to typowe klasyki dla stylu Tomboy. Jeśli tak jak ja unikasz obwieszania się biżuterią, a zamiast torebki wybierasz plecak, być może nieświadomie należysz do grupy dziewczyn wdzięcznie określanych mianem z tytułu dzisiejszego postu.

Mimo, że od czasu do czasu zdarza mi się nosić typowo chłopięce ubrania, nie jestem idealnym przykładem chłopczycy. Nie mam zdefiniowanego stylu w 100%, jednak znam dziewczynę-speca od znajdowania prawdziwych perełek w męskich działach odzieży. Jeśli interesuje Was ten temat i macie jakieś konkretne pytania, zadajcie je w komentarzach. Odpowiedzi w kolejnym wpisie. Zróbmy z tego całą serię ;>