sobota, 25 marca 2017

Samodzielne podejmowanie decyzji.

Bez względu na to, jakim typem osoby jesteśmy, podjęcie jednej, dobrej, właściwej decyzji w pewnych momentach naszego życia może wydawać się niezwykle trudne. I o ile część z Was ma możliwość szukania porady u najbliższych/przyjaciół, ja, należąc do samotników since 1994, zazwyczaj mam z tym etapem niemały problem. Problem, którego próby rozwiązania zaprowadziły mnie do rozwiązań... dziwnych.

Co pomaga mi w podejmowaniu decyzji i być może pomoże i Tobie? 



Niektórzy rzucają monetą. Dość prosty i nieskomplikowany sposób na podjęcie decyzji, która – jak pewnie wiecie – pada w zależności od wyboru orła lub reszki. Ta metoda wydawała mi się przereklamowana już w podstawówce, więc kiedy tylko natknęłam się na przepis na “kamień, który prawdę Ci powie” (bodajże w jednym z pierwszych wydań magazynu W.i.t.c.h.), od razu się przestawiłam. 

Wiecie, noszenie przy sobie charakterystycznego, okrągłego kamyka oznaczonego z obu stron korektorem, wydawało mi się wówczas takie pro&elo i… nosiłabym go do dziś, gdyby nie fakt, że gdzieś się zapodział. Kolekcjonowanie skalnych odłamków i ich ręczne ozdabianie to temat na osobny, obszerny wpis, kiedyś do tego wrócimy, obiecuję. #ihavethisthingwithstones

Jaki jest sposób trzeci i zarazem najnowszy spośród wszystkich tych, z których zdarza mi się korzystać? Strona yesno.wtf. Jedna z lepszych tego typu stron, na jakie trafiłam od momentu powstania nyan.cat. Po załadowaniu YES NO WTF, pojawia się losowy gif z odpowiedzią “TAK” lub “NIE”. 

 



Zastanawiasz się czy iść na pierwszy wykład? Albo czy przyjąć zaproszenie na kawę? Nie chcesz dzielić się swoimi rozterkami z nikim poza kotem? Wejdź na YES NO WTF. 

A teraz bardziej na poważnie, bo mam wrażenie, że nastrój tego wpisu zmierza w niewłaściwą stronę...

Każdy dzień przynosi konieczność podejmowania decyzji. Mniejszych i większych. Problem pojawia się, gdy przez brak pewności siebie, zaczynamy mieć kłopoty z podjęciem tych najprostszych.

Podejmowanie decyzji po skonsultowaniu się z kimś bliskim, zwykle wydaje się o wiele łatwiejsze. Warto to jednak robić tylko wtedy, jeśli zależy Ci na słowach zachęty, dobrej rady. Pod żadnym pozorem nie proś o radę, jeśli wiesz, że w przyszłości mógłbyś obarczyć ich współodpowiedzialnością za podjęcie takiej a nie innej decyzji. Decydując samodzielnie, zwiększasz odporność na presję i stres. Podejmowanie decyzji to umiejętność techniczna, której może nauczyć się każdy z nas. Wystarczy, że zapamiętasz każdy z niżej wymienionych etapów: 

1. Zdefiniuj sytuację, w której się znajdujesz. 
Nazwij problem po imieniu. Jaka naprawdę jest sytuacja, w jakiej się znajdujesz? 

2. Odpowiedz na pytanie: co chcesz osiągnąć? 
Jaki jest końcowy cel Twoich działań? Jeśli masz taką możliwość, podziel osiągnięcie “dużego” celu na zdobycie mniejszych, cząstkowych jego elementów. Taka metoda zabezpieczy Cię przed wykonywaniem wszystkiego na raz. 

3. Zdiagnozuj swoja sytuację. 
Na tym etapie znajdujesz źródła swoich dotychczasowych niepowodzeń. 

4. Alternatywa. 
Zawsze są co najmniej dwa różne wyjścia z trudnej sytuacji. Zorganizuj burzę mózgów, podczas której wypisz wszystkie, nawet najbardziej szalone pomysły rozwiązania danego problemu. 

5. Zadecyduj. 
Po ocenieniu wszystkich możliwości, wybierz tę najbardziej sensowną i logiczną. Przydatny okaże się rachunek ewentualnych zysków i strat. Jeśli wciąż będziesz miał/-a poczucie, że potrzebujesz wsparcia osób trzecich, rozważ rzut kamykiem/monetą/yesno.wtf.



Nie zapominaj, że brak decyzji i podjęcia działań to również decyzja. Decyzja bierności, która pozostawia Cię na działanie najgorszej z możliwych sił. Fatum. Dlatego nie bój się podejmowania decyzji, nawet jeśli w jej podjęciu ma Ci pomagać absurdalna strona z gifami.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz