czwartek, 6 kwietnia 2017

DIY: Ozdobne, szklane pojemniczki na kosmetyki.



Zdarza Ci się czasami, na widok kiepskiej jakości opakowań, czuć dosłowny Weltschmerz? Niestety, estetyka butelek i pojemników produktów kosmetycznych dostępnych w drogeriach, pozostawia zazwyczaj wiele do życzenia. Jeśli tak jak ja należysz do grona estetów, być może spodoba Ci się pomysł na szklane pojemniki, które doskonale nadają się na przechowywanie... chociażby płukanek do włosów!

Ich wykonanie jest banalnie proste. Wystarczy, że zainwestujesz w kilka figurek w kształcie zwierząt, złotą lub srebrną farbę (ja kupiłam patynę, o czym nieco więcej niżej), znajdziesz nieużywane słoiki, najlepiej ze złotą/srebrną zakrętką (jeśli takich nie masz, to nie koniec świata - zawsze możesz pomalować nakrętki samodzielnie).



Wybór figurek jest dowolny - mogą to być zwierzęta egzotyczne, pustynne, leśne, a nawet wiejskie. Osobiście wybrałam słonia, żółwia i aligatora, czyli te, które mają coś wspólnego ze środowiskiem wodnym. I choć mój słonik nie jest kanoniczny (nie posiada trąby wywiniętej w górę), myślę, że po pomalowaniu, będzie się doskonale prezentował w mojej łazience... ;)



Tak jak pisałam wcześniej, ułatwisz sobie pracę, wybierając gotowe złote/srebrne nakrętki. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie własnoręcznego pomalowania nakrętek o innym kolorze. Smugi pozostawione przez pędzel wzmocnią charakter decoupage Twoich nowych słoików. Ja także pomalowałam jedną nakrętkę i właśnie wtedy zorientowałam się, że... Jestem żywym przykładem na to, że pośpiech to zły doradca. Nie zwróciwszy uwagi, przez pomyłkę, zamiast pozłacającej farbki, kupiłam patynę (która pomimo wyschnięcia bardzo łatwo się ściera)! Na całe szczęście można utrwalić efekt pozłacania, nakładając na pomalowane figurkę i nakrętkę dodatkową warstwę bezbarwnego lakieru do paznokci





Sposób przytwierdzenia figurki do nakrętki jest dowolny. Najlepiej wykorzystać do tego klej na pistolet (który ze wszystkich alternatywnych sposobów jest najbardziej trwały). Chwilowo go nie posiadając, przykleiłam figurki mocną, dwustronną taśmą. 



Moje dzieła są na etapie wysychania. Jak tylko wejdą w użycie, podzielę się z Wami efektem końcowym!



Lubicie DIY? A może ograniczacie robótki ręczne do ozdabiania świątecznych pisanek? Jakie rzeczy robiliście ostatnio?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz