niedziela, 28 maja 2017

NUXE Huile Prodigieuse ®

 
Cześć! 

Jak pewnie domyślacie się po zdjęciu i tytule notki, przybywam do Was z recenzją. Pogadam/popiszę (niepotrzebne skreślić) dziś sobie o chyba najbardziej wydajnym olejku, z jakim miałam do czynienia w ciągu ostatnich sześciu lat. Mowa oczywiście o bestsellerze NUXE, Huile Prodigieuse ® (uwierz, do dziś nie mam pojęcia, jak poprawnie przeczytać tę nazwę). Zużycie 50-mililitrowej buteleczki zajęło mi dokładnie rok, czyli tyle, ile wynosi okres zdatności kosmetyku. Nieźle, biorąc pod uwagę, że NUXE w swojej sprzedaży posiada również wersję 100-mililitrową. Przeznaczoną dla wszystkich tych, których zapotrzebowanie na codzienną dawkę olejku pielęgnacyjnego jest większe niż u włosomaniaczki. Szaleństwo.

środa, 24 maja 2017

#NHMZF: Błękitna Laguna



O wprowadzeniu nietypowej i zdecydowanie luźnej serii #NHMZF, poświęconej najlepszym herowym momentom z filmów, myślałam już bardzo dawno. Od pewnego czasu kolekcjonuję zresztą w ukrytej tablicy na Pintereście tytuły filmów, których bohaterowie i bohaterki zachwyciły mnie za sprawą swoich... włosów! Tak właśnie. Bycie włosomaniaczką ma to do siebie, że chcąc nie chcąc, podświadomie (lub świadomie), zwracamy uwagę na hery innych. Nazwij to jak chcesz - zboczeniem zawodowym, obsesją, hobby. Tymczasem, nie wgłębiając się w szczegóły estetycznej potrzeby podzielenia się z Wami najpiękniejszymi włosowymi momentami z filmów, przedstawię Wam pierwszą bohaterkę cyklu, czyli... Emmeline z Błękitnej Laguny (1980).

czwartek, 18 maja 2017

Mój sposób na: puszące się włosy tuż po umyciu!

Jeśli tak jak ja włosomaniaczysz od ładnych paru lat, dobrze wiesz, że kurczowe trzymanie się wszystkich zasad prowadzących do uzyskania idealnych włosów jest praktycznie niemożliwe. Zdarza Ci się chodzić spać z mokrymi włosami i budzić z puszystym do granic możliwości barankiem na głowie? Nie masz już sił na walkę z puszącymi się bez powodu herami? Możliwe, że ten wpis jest właśnie dla Ciebie! Potrzebujesz tylko 3 rzeczy.



czwartek, 4 maja 2017

WŁOSY: KWIECIEŃ '17

 
Nie macie pojęcia, jak ciężko jest zrobić fotografie na potrzeby aktualizacji w typowy, a na dodatek nieuzasadniony bad hair day! Mamy 4 maja, terminy gonią mnie jak oszalałe, od paru dni nie mogę znaleźć odpowiedniego oświetlenia do zdjęć, a kwietniowa aktualizacja jak czekała, tak czeka. Dlatego postanowiłam napisać i opublikować wpis dzisiaj. Ok, przejdźmy do meritum. Jak wyglądała moja pielęgnacja w kwietniu?

poniedziałek, 1 maja 2017

ANWEN | ‚Winogrona i Keratyna’ – maska do włosów średnioporowatych



Jeśli śledzicie wszystkie blogi/strony/social media, na których aktywnie działam, dzisiejszy tytuł może wydawać Wam się znajomy. O tej masce pisałam bowiem w lutym na łamach p-e-a-c-h-y.comna długo przed jej wykończeniem. Dziś pora na zdanie relacji po ponad 3 miesiącach użytkowania - dokładnie tyle zajęło mi zużycie jednego słoiczka.