poniedziałek, 1 maja 2017

ANWEN | ‚Winogrona i Keratyna’ – maska do włosów średnioporowatych



Jeśli śledzicie wszystkie blogi/strony/social media, na których aktywnie działam, dzisiejszy tytuł może wydawać Wam się znajomy. O tej masce pisałam bowiem w lutym na łamach p-e-a-c-h-y.comna długo przed jej wykończeniem. Dziś pora na zdanie relacji po ponad 3 miesiącach użytkowania - dokładnie tyle zajęło mi zużycie jednego słoiczka.



Niedługo po wypuszczeniu linii maseczek Anwen, pojawiły się głosy krytyki, że produkt jest nieadekwatnie drogi do jego wydajności. Ja sama uwielbiam nakładać solidną ilość maseczki na włosy (co nie jest do końca rozsądnym posunięciem, biorąc pod uwagę to, ile przez swoje osobiste fanaberie zmarnowałam już kosmetyków). Moja pierwsza anwenówka miała przyjemność służyć mi przez około 3 miesiące. Niewiarygodne, pomyślisz. Czy ta maska może być aż tak wydajna? Na to pytanie nie odpowiem, ponieważ na długotrwałe zużycie mojego słoiczka złożyło się kilka przypadkowych czynników, między innymi skleroza - wielokrotnie zapominałam zabierać ją z domu do miasta, w którym studiuję. Może to i lepiej? 

 
Tak jak podejrzewałam we wpisie z pierwszymi wrażeniami, zapach nie znudził mi się ani na moment. Spodobał się także mojej mamie i każdej osobie, która miała okazję przyjemność powąchania moich włosów tuż po myciu ;)

aqua – woda, cetearyl alcohol – emolient, vitis vinifera (grape) seed oil – olej z nasion winogron, behentrimonium chloride – chlorek dokozylotrimetyloamoniowy, konserwant, przeciwdziała elektryzowaniu się włosów, glycerin – gliceryna, humektant, utrzymuje wilgoć, hydrolyzed keratin – hydrolizowana keratyna, nawilża, odbudowuje, nabłyszcza, hydrolyzed silk – hydrolizat jedwabiu, pielęgnuje, zmiękcza, wygładza, nawilża włosy zmniejszając ich elektryzowanie się, chroni je przed zniszczeniem, zwiększa elastyczność, maris sal – naturalna sól morska, wygładza, silica – krzemionka, wzmacnia włosy, aloe barbadensis leaf juice powder – składnik wytwarzany poprzez suszenie soku z liści aloesu zwyczajnego, działa nawilżająco, regenerująco i pielęgnująco, panthenol – humektant, substancja nawilżająca, phenoxyethanol, benzoic acid, dehydroacetic acid – konserwanty, parfum, hexyl cinnamal, butylphenyl methylpropional, limonene – składniki kompozycji zapachowej

Maska nawilża, nabłyszcza i odpowiednio dociąża włosy, przeciwdziałając ich elektryzowaniu się. Regularne stosowanie zapewnia eliminację wszelkich oznak porowatości, na czym mi, posiadaczce włosów średnioporowatych zależało najbardziej. Cały czas liczę, że pewnego dnia będę mogła przestawić się na wersję dla włosów niskoporowatych. Trzeba być dobrej myśli, prawda?



Znacie "anwenówki"? Miałyście okazję przetestować którąś z trzech maseczek na swoich włosach?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz