piątek, 21 lipca 2017

Nicholas D. Kristof & Sheryl WuDunn: HALF THE SKY


Wrzesień / Październik 2016.

Half the Sky (how to change the world) to jedna z tych książek, których okładka, poza tym, że przedstawia egzotycznie ubrane kobiety pochodzące najprawdopodobniej z krajów Trzeciego Świata, nie mówiła mi dosłownie nic. Nie miałam pojęcia czego się spodziewać. Dzięki cytatom czytelników umieszczonych na stronie tytułowej, wiedziałam jedno - że trudno będzie się od niej oderwać. I mimo zdecydowanie ciężkiej tematyki podjętej na łamach 300-stronicowej książki, rzeczywiście tak było. Gdyby nie fakt, że zaczęłam ją czytać w najgorętszym okresie studiów (sesja), pochłonęłabym ją w kilka dni, a może nawet godzin. Już na wstępie dzisiejszej recenzji mogę spokojnie zapewnić każdego z Was, że spośród dotychczas opisywanych przeze mnie pozycji polecanych w grupie czytelniczej Our Shared Shelf, ta właśnie wywarła na mnie największe wrażenie i wpływ...


Książkę powstałą w wyniku wieloletniej współpracy Nicholasa D. Kristofa i Sheryl WuDunn, można by porównać do kubła zimnej wody. Na co dzień żyjemy sobie beztrosko w naszych osobistych "bańkach" informacji. Niezwykle łatwo jest w takiej wygodnej bańce żyć. Otaczać się swoimi problemami, czasami nawet mieć czelność wyolbrzymiania ich do przesadnych rozmiarów. Half the Sky, a właściwie historie kobiet opisane w książce wybudzają z letargu. Są celnym ciosem wymierzonym w policzek każdemu z nas.

Zapewne znacie żartobliwe określenie #problemyPierwszegoŚwiata? Używane, by określić problemy błahe, które w porównaniu #problemówTrzeciegoŚwiata zdają się niczym. Zrobił się z tego niezły mem, codzienny hashtag, z którego przekazu nie do końca wszyscy zdają sobie sprawę. Ależ, nie, co ja mówię! Przecież każdy z nas wie, jak to biedni ludzie z Afryki mają źle, jak bardzo terroryzowane są kobiety Islamu. Zastanów się. Co tak naprawdę wiesz?

Half the Sky naświetla problem. Ukazuje jego realne oblicze bez ogródek, uproszczeń czy tematów tabu, podkreślając przy tym istotę edukacji i tego, jak bardzo jest niedoceniana przez ludzi mających do niej dostęp na co dzień. Ile razy zdarzało Ci się odpuścić wykład? Ile razy myślałeś/myślałaś o rzuceniu studiów? Niejedna kobieta, która podzieliła się swoją historią, oddałaby życie za ukończenie elementarnej szkoły. Siła wykształconego umysłu jest nieoceniona. Daje szersze spojrzenie na otaczający świat, otwiera na nowe możliwości.

Handel ludźmi, losy dzieci urodzonych w burdelach, AIDS, śmierć przy porodzie to wyjątkowo... ciężkie tematy. Nie da się przeczytać Half the Sky bez niekończącego się poczucia bezsilności i smutku. Ale skoro jesteśmy zdolni do tego, by na co dzień stawiać czoła idiotycznym problemom ukazywanym za pośrednictwem telewizyjnych programów niższego sortu ("Dlaczego Ja?", "Ukryta Prawda"), czemu by tak nie podnieść poprzeczki i nie sięgnąć po literaturę z wyższej półki? Ja mówię, że warto.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz