piątek, 25 sierpnia 2017

Balsam w piance bilou - COTTON CANDY



O tym, że blogerki znają najlepiej na świecie potrzeby konsumentów w swoim przedziale wiekowym (i nie tylko), mogliśmy przekonać się chociażby w trakcie czytania moich recenzji produktów ANWEN. Wieloletnia praca z kosmetykami, analiza ich składu i działania, niejednokrotnie doprowadzają do sytuacji, w których na pozór przeciętne dziewczyny wyprzedzają wielkie koncerny kosmetyczne, oferując swoim przyszłym klientom coś, czego im samym brakowało na sklepowych półkach. Dziś przychodzę do Was z opisem kolejnej perełki, na którą tym razem, zupełnym przypadkiem natknęła się moja mama! Jest to pianka do ciała bilou o przefantastycznym zapachu... WATY CUKROWEJ!

sobota, 19 sierpnia 2017

ANWEN | ‚Kokos i Glinka’ – maska do włosów niskoporowatych

 
Od mojej ostatniej maskowej recenzji minęły ponad 3 miesiące. To może dać Wam do zrozumienia, jak bardzo wydajne są maski Anwen. Po zużyciu słoiczka do włosów średnioporowatych, postanowiłam dać szansę kokosowi i glince. Jak sprawdziła się u mnie?

sobota, 12 sierpnia 2017

ŻABKI


 
Nie ważne ile ich kupisz, i tak po pewnym czasie zgubią się wszystkie. Ale dziś nie o tym. O tajemniczej właściwości znikania wszystkich wsuwek, spinek, żabek i innych akcesoriów do włosów napiszę felieton, ale jeszcze nie dziś. W dniu dzisiejszym chciałabym przekonać Was do... "żabek". Dlaczego?

środa, 9 sierpnia 2017

Maya Angelou: Mom & Me & Mom


Dziś o książce, z którą łączy mnie naprawdę, naprawdę wiele. “Mom & Me & Mom” to pozycja na zeszłoroczny listopad i grudzień, polecona w #OurSharedShelf
Today’s post is going to be about a book that I’m strongly connected with. Mom&Me&Mom was on the last year’s ‘to-read list’ for November and December, recommended on #OurSharedShelf
Przeglądając Allegro, trafiłam na jedną z perełek zdobionych naklejkami The Book Fairies i Our Shared Shelf. Znalazca najwidoczniej nie zdawał sobie sprawy z faktycznej wartości i przeznaczenia tej książki, ponieważ wystawił ją na aukcję za marne grosze. To smutne, że ludzie nie są jeszcze gotowi na tego typu działalność, a każdą potencjalną okazję zarobku wykorzystują natychmiast, uniemożliwiając innym uczestnictwo w tak cudownej i altruistycznej zabawie. Działalności polegającej na dzieleniu się miłością do czytelnictwa za darmo. Na dzieleniu się historiami wartymi przekazywania dalej. Na bezinteresowności. Dialogu, którego tak bardzo coraz częściej w Polsce brakuje.
While scrolling Allegro, I encountered one of those gems with The Book Fairies and Our Shared Shelf stickers on it. A finder didn’t probably know the real value and meaning of the book as s/he put it up for auction for pittance. It’s sad that people aren’t ready for that kind of activity and they immediately take every chance to raise money, divesting others of the chance to participate in such a wonderful and altruistic event. An activity that aims at sharing love to books for free. At sharing stories worth sharing. At selflessness. At a dialogue which is less and less present in Poland.
Przejdźmy jednak do najważniejszej części dzisiejszego wpisu, a mianowicie… recenzji!
But let’s proceed to the most important part of today’s post, mainly… a review!

wtorek, 1 sierpnia 2017

WŁOSY: LIPIEC '17

 
Pierwszy sierpnia! A co to oznacza? Kolejne podsumowanie pielęgnacji poprzedniego miesiąca, yay! Wykonując zdjęcia do dzisiejszego wpisu nie byłam przekonana, czy to najlepszy pomysł, a to za sprawą medium-bad-hair-day. Wiecie, średniego dnia, jeśli chodzi o ich wygląd...