niedziela, 7 stycznia 2018

WŁOSY: GRUDZIEŃ '17

 

Cześć kochani!

Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, jakim cudem umknęła mi listopadowa aktualizacja włosów (powinnam była ją opublikować początkiem grudnia). Brak update sprawił, że na asku (jak i w prywatnych wiadomościach na instagramie), pojawiało się coraz to więcej (zaskakujących zresztą) pytań o to, jak długie są moje włosy. W grudniu mogliście je zobaczyć... w notce z propozycjami fryzur Świątecznych i tutorialu na warkocz holenderski. Przejdźmy do podsumowania!

MYCIE:
- sensitiv ALTERRA z olejkami: migdałowym i jojoba 
- JOHNSON'S® Baby z rumiankiem

ODŻYWIANIE:
GARNIER fructis oil repair 3 butter maska wzmacniająca do włosów bardzo suchych i zniszczonych
- 'Kiełki pszenicy i Kakao' - maska do włosów wysokoporowatych
HASK, ARGAN OIL from Morocco, odżywka z olejem arganowym

DODATKOWO:
- balsam odbudowujący BIOVAX Opuntia Oil & Mango 
- olejek z nasion (pestek) malin ESENT
- olej werbena ANWEN

 
Co do stanu włosów, wystarczy spojrzeć na zdjęcia. Końcówki zaczynają upominać się o ich podcięcie i chyba, wraz z powrotem mojej mamy, pozbędę się kilku centymetrów metodą koszulkową. A skoro mowa o ogólnym stanie, nie mogę zapomnieć o poruszeniu kwestii coraz bardziej uwidaczniającego się odrostu, którego wyrównanie polecała mi część z Was za pośrednictwem instagramowej ankiety... Nie wiem, czy to zrobię. Na razie mamy zimę, więc większość czasu na zewnątrz i tak spędzam w czapce. Ponadto im hery są dłuższe, tym większe mam wrażenie, że wspomniana granica zanika. Niedługo będzie to wyglądało jak resztki ombre, a nie długi odrost ;p



Wybaczcie za to depresyjne światło. Z trudem wykrzesałam jakiekolwiek jego źródło w związku z dzisiejszą i wczorajszą pogodą. U Was też tak deszczowo?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz