poniedziałek, 12 lutego 2018

WŁOSY: STYCZEŃ '18

 

Cześć kochani!

Witam serdecznie w dłuugo wyczekiwanej i obiecywanej przynajmniej od tygodnia aktualizacji  dot. pielęgnacji włosów! Ostatnio coraz trudniej znaleźć mi czas na pogodzenie wszystkich rzeczy, w tym prowadzenie bloga, ale staram się pozostać aktywna na instagramie, do którego obserwacji serdecznie Was zachęcam :) Jak wyglądała moja pielęgnacja w styczniu?



 
Włosy są coraz dłuższe i pomału wychodzą ponad tzw. "punkt krytyczny", w którym to narażone były na różnego rodzaju otarcia. Przyznam szczerze, że na tym zależało mi najbardziej. Dłuższe hery o wiele łatwiej się upina, odrastająca grzywka jest obecnie na długości boba, więc również nie sprawia już tak dużego problemu, jak wcześniej.
 
W styczniu delikatnie podcięłam końcówki - rozjaśniana część sprawia coraz więcej problemów, więc po uzyskaniu docelowej długości, prawdopodobnie pozbędę się około 10 centymetrów. A jak z kosmetykami?

MYCIE:
- sensitiv ALTERRA z olejkami: migdałowym i jojoba 
- JOHNSON'S® Baby z rumiankiem
- GARNIER ultra doux z rumiankiem
- HASK, ARGAN OIL from Morocco, szampon wzbogacony o olej arganowy

ODŻYWIANIE:
- GARNIER fructis oil repair 3 butter maska wzmacniająca do włosów bardzo suchych i zniszczonych
- ANWEN 'Kiełki pszenicy i Kakao' - maska do włosów wysokoporowatych
HASK, ARGAN OIL from Morocco, odżywka z olejem arganowym

DODATKOWO:
- balsam odbudowujący BIOVAX Opuntia Oil & Mango 
- olejek z nasion (pestek) malin ESENT
- olej werbena ANWEN
- olej grejpfrutowy ALCHEMY OILS

 
Włączenie zwiększonej ilości olejów zdecydowanie wpłynęło na połysk herów. Włosy cudnie reagują ze światłem, co widać na powyższych fotografiach. A tak prezentują się bez flesza:



Dopiero po tym zdjęciu zorientowałam się, że wypadałoby odłożyć przynajmniej na raz podcinanie włosów w domu i wyrównać końcówki u fryzjera #rozterkiblogerki xd

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz