niedziela, 19 sierpnia 2018

Duma: Podróż do domu (2005)



To dość zabawne, bo zdarzają się dni, a nawet tygodnie, kiedy nie piszę dosłownie nic, a dziś bam! Niespodzianka. Druga recenzja filmowa, napisana w ten sam dzień. Czyżby to nowy etap pełen piśmienniczych wzlotów hai? Może nie chwalmy dnia przed zachodem słońca. Być może wcale nie dokończę tej recenzji i wyląduje w wersjach roboczych. Proszę o docenienie faktu, iż do jej napisania celowo wykopałam z głębin szuflady w salonie netbooka. (Nawet nie wiem, czy urządzenie, z którego teraz korzystam to netbook.) Wiecie, takie większe coś niż telefon i mniejsze niż laptop. Doskonale nadaje się do czytania ebooków, jeśli je lubicie rzecz jasna. Boże, czy ja naprawdę jestem już taka stara, że nie znam nazw urządzeń elektronicznych, z których korzystam? Y, przejdźmy do r e c e n z j i.

piątek, 17 sierpnia 2018

Piknik nad wiszącą skałą (1975)



Część z Was zauważyła pewnie, że ostatnimi czasy oglądam / recenzuję sporo filmów. I rzeczywiście chyba tak jest. Postanowiłam wykorzystać ostatnie chwile wolnego czasu na nadrabianie zaległości filmowych i obejrzenie wszystkich zaplanowanych w folderze movies • to watch na Pintereście pozycji. Jednym z filmów, które już dawno widniały na mojej liście, był właśnie „Piknik nad wiszącą skałą” (1975) w reżyserii Petera Weira. Kiedy moim oczom ukazała się reklama serialu inspirowanego tym filmem i wyprodukowanego przez Canal+, uznałam, że nie ma na co czekać. Musiałam obejrzeć ekranizację z 1975 przed zapoznaniem się z produkcją tego roku.



sobota, 11 sierpnia 2018

WŁOSY: CZERWIEC/LIPIEC '18


Cześć!

No nie ukrywam: dość długo zajęło mi zebranie się w sobie i napisanie dzisiejszego pielęgnacyjnego #update. W związku z tym, że cały poprzedni miesiąc miałam w rozjazdach, uznałam, że przed napisaniem kolejnego postu poczekam, aż wszystko się u mnie uspokoi. Teraz, kiedy wygodnie rozsiadłam się w swoim fotelu przy otwartych na maksa oknach (jupi jej, padał deszcz, powietrze jest takie przyjemne), myślę, że mogę Wam w końcu opowiedzieć jak wygląda życie "włosomaniaczki" na wakacjach. Zapraszam do lektury!