poniedziałek, 26 listopada 2018

z zielnika Hai - rozdział pierwszy


Cześć i czołem! Za oknem mgła, wiatr i brak słońca, więc przychodzę do Ciebie z przepisami, które bez wątpienia dodadzą odrobinę letnio-jesiennego uroku Twojej codziennej rutynie! Postanowiłam stworzyć serię wpisów, za pomocą której przybliżę Ci zapomniane, domowo-kuchenne rytuały piękności, których przygotowanie jest nie tylko banalnie proste, ale i cudownie... pachnie! Ciekawe, czy któreś z nich okażą się znajome?

Salutations! There's fog outside the window, wind, and lack of sun, so here I am with recipes that will undoubtedly add a little summer-autumn charm to your everyday routine. I decided to create an entire series in which I will introduce you to home-made beauty rituals that are not only simple but wonderful when it comes to smell! I wonder if any of them will turn out to be familiar for you?

wtorek, 20 listopada 2018

Przeczytałam książkę, obejrzałam film. Czekam na owacje.

Na ogół stronię od fikcji polityczno-socjologicznej. Jestem jeszcze piękna (xd) i młoda, a każda tego typu książka dosłownie odbiera mi chęć do życia. "Rok 1984" Georga Orwella, angielskiego pisarza urodzonego w Indiach, widniała jednak na mojej liście książek z pewnego wyjątkowo istotnego dla mnie powodu i nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Pomimo ogromnej chęci porzucenia lektury i włączenia filmu, wygrałam z ludzką słabością i dotrwałam do samego jej końca. Następnie obejrzałam film. Czy warto?



poniedziałek, 19 listopada 2018

Dlaczego warto być Książkową Wróżką (a dlaczego nie)?



Nie ukrywam, trochę się ociągałam z napisaniem tego wpisu. Trochę tj. nieco ponad rok, ponieważ do grona Wróżek dołączyłam... w sierpniu 2017 roku. Na początku była euforia, później też była euforia, a potem... no właśnie. Co było potem? I dlaczego w tytule wpisu zasugerowałam, że nie warto być Książkową Wróżką?

czwartek, 15 listopada 2018

Pójdę z torbami!

 
Coś co kiedyś było przyjemnością i sposobem wyrażania siebie jak i swoich poglądów, stało się obsesją. Brzmi znajomo? Nie? Może i lepiej. Dziś opowiem Ci dlaczego pójdę z torbami i to w dosłownym tego słowa znaczeniu!

środa, 14 listopada 2018

❄ Propozycje prezentów świątecznych w oparciu o asortyment ANTHROPOLOGIE ❄



Święta tuż tuż, a Ty nadal nie masz pomysłu na prezent? Zażegnaj smutki, ponieważ: nadchodzę. Już kilka lat temu znalazłam ten sklep, ale nigdy wcześniej nie było okazji (a może też czasu), żebym napisała tego typu wpis. Sklep, którego asortyment podbije serca niejednej z Was oraz kilka upominków, które nie tylko pięknie wyglądają, ale i są warte swojej ceny.

poniedziałek, 12 listopada 2018

Kilka słów o Banfi HAJSZESZ


Wcierka osławiona. Wokół niej mnóstwo legend, blogerki potwierdzające skuteczność. W tym wszystkim ja: poszukująca ratunku na osłabione izotretynoiną włosy, gotowa porzucić urodowe #ideały dotyczące czytania składów i przestrzegania reguł na rzecz banfi-efektów. Jak Banfi sprawdziła się na moich herach? I przede wszystkim, czy kupię ją ponownie?

sobota, 10 listopada 2018

FLOSS GLOSS LAKIER SZTOS



Lakiery do paznokci. Zawsze kojarzyły mi się z czymś a) ładnym b) szkodliwym. Ile razy po nieustannej, kilkutygodniowej sesji malowania kończyłaś/kończyłeś z próbą odratowania ich stanu, bo #zniszczenia? Well, mi zdarzało się to tryliard (jak nie więcej) razy. Do tej pory mam słabe paznokcie. Nie umiem ich zapuścić i spiłować w kształt trumienki, serduszka, kwadratu czy innej fanaberii, jakie przychodzą do głowy paznokciomaniaczkom. Wiesz, jak się jest już #dużym, ma się te ponad 17-naście lat, jak się rozejrzysz wokół - dziewczyny mają #długie paznokcie. I wtedy, patrząc na swoje, niezmienne od 17 lat płytki będące odpowiednikiem płytek 6-letniej dziewczynki, zaczynasz się zastanawiać i powtarzać w głowie pytania: czy ja jestem dziwna? Czy moje paznokcie i ich żałosny wygląd świadczą o tym, że mam jakieś paznokciowe zaburzenia? Może czas najwyższy na hybrydy? Nienawidzisz hybryd. A, spróbuję tej odżywki, albo tamtej, albo metody wcierania olejków w paznokcie przed snem, mimo, że przed zaśnięciem jak debil ubrudzisz pościel, ekran telefonu, zalejesz klawisze swojego nowiutkiego netbooka makbuka. Pocieszanie się faktem, że Emma Watson nie maluje paznokci na dłuższą metę nie wystarcza, nie wystarcza też pocieszanie się tym, krótkie paznokcie u ludzi grających na instrumencie (a Ty owszem, grasz na keyboardzie i ukulele), to zupełnie normalna rzecz. Patrzysz na dłonie Basi, Kasi i Jowity i jedyne co dostrzegasz to to, że są one jakieś takie bardziej #kobiece niż Twoje. Nie lubisz szufladkowania, jesteś feministką, ale kolorowe paznokcie to #fun i powie Ci to każda kobieta, a ostatnimi czasy nawet i coraz to więcej mężczyzn. Z drugiej strony rozum podpowiada Ci ile świństw mieści się w tej drobniutkiej szklanej buteleczce. Świństw, które niszczą Ci płytkę. Świństw, które później z trudem zmywasz z powierzchni paznokcia kolejnym dziadostwem, a mianowicie zmywaczem do paznokci. Okej, czas zwolnić tempo, mam wrażenie, że się rozpisałam, a to miał być tylko wstęp. Trudno. To będzie dłuższy wstęp. Do czego zmierzam to to, że odkryłam f-a-n-t-a-s-t-y-c-z-n-o markę lakierów do paznokci, która przypadnie do gustu każdemu, nawet weganom. Brzmi nieźle, co?

środa, 7 listopada 2018

IMELDA BURKE: THE NATURE OF BEAUTY - recenzja (review)


Dziś chciałabym Wam przedstawić książkę, której przeczytanie było swoistym kamieniem milowym w mojej osobistej pielęgnacji. Prawdziwy przewodnik po świecie naturalnego piękna, pielęgnacji skóry i makijażu, który na rynku światowym nie ma sobie równych...

Today I would like to introduce you a book, reading of which was a kind of milestone in my personal care. The definitive guide to the world of green beauty, skin care and makeup, which is absolutely unmatched in the global market ...

poniedziałek, 5 listopada 2018

Co u Żabola? I dlaczego proces socjalizacji z Liamem się nie udał? // How's Froggie? And why socialization process with Liam didn't succeed?



Cały dzisiejszy dzień zastanawiałam się o czym napisać notkę i choć pomysłów miałam sporo, zdecydowałam się na temat chyba najbardziej kontrowersyjny ze wszystkich, jakie przyszły mi do głowy... 

All day I was wondering what should I write about today, and although I had a lot of ideas, I decided to choose probably the most controversial subject that came to my mind ...

Kociarze dzielą się na dwie grupy: na tych, którzy nie wyobrażają sobie wychowania kota w pojedynkę oraz na tych, którzy uparcie stoją przy twierdzeniu, że kotełki nie są zwierzętami stadnymi, a to, że leżą obok siebie wcale nie musi świadczyć o akceptacji czy wzajemnej miłości, a raczej o tym, że po prostu grzeją siebie nawzajem. Jak jest u mnie?

Cat lovers divide into two groups: those who cannot imagine raising a cat alone, and those who persist on the claim that kittens are not gregarious animals, and the fact that from time to time they're lying next to each other does not necessarily indicate acceptance or mutual love, but rather that they just heat each other. What about my opinion?

sobota, 3 listopada 2018

WŁOSY: PAŹDZIERNIK 2018


Trochę czasu minęło od ostatniej aktualizacji #herowej (w których to podsumowuję pielęgnację włosów)... Okropna pogoda, brak odpowiedniego oświetlenia i #badhairdays towarzyszą mi od co najmniej trzech dni, ale mimo to postanowiłam się przełamać, cyknąć kilka zdjęć przy pomocy samowyzwalacza (#typowe) i podzielić się z Wami tą jakże niezwykle niezbędną wiedzą, która z założenia ma Wam pomóc w wyborze świetnych kosmetyków. Albo w ich omijaniu, zważywszy na to, że moje włosy są w tragicznym stanie od (tak jak wspominałam) trzech dni. #koniecświata

piątek, 2 listopada 2018

#greenbeauty - żel do twarzy? Porównanie: ACURE vs. tołpa

 
Dzisiejszy wpis może wydawać się zbędny, zwłaszcza dla osób, które nie zwykły kupować żeli do mycia twarzy przez Internet. Mam jednak nadzieję, że część z Was należy do grona konsumentów, którzy cenią sobie dobry skład kosmetyków. Może ktoś zdecyduje się na produkt ACURE? A może skusicie się na słabszy (lecz wciąż niezły) żel dostępny na drogeryjnych półkach Rossmanna?

Zapraszam do czytania!