czwartek, 15 listopada 2018

Pójdę z torbami!

 
Coś co kiedyś było przyjemnością i sposobem wyrażania siebie jak i swoich poglądów, stało się obsesją. Brzmi znajomo? Nie? Może i lepiej. Dziś opowiem Ci dlaczego pójdę z torbami i to w dosłownym tego słowa znaczeniu!


Tote Bags. Płócienne torby bijące popularność ze względu na swoje eko przesłanie. U nas pojawiły się stosunkowo niedawno, ale cieszę się, że w ogóle są. Na początku musiałam zamawiać swoje przez Internet, teraz też zamawiam przez Internet, ale ze świadomością, że hajs ładuję w polską kieszeń, ale o tym później.

 
Dlaczego w ogóle warto inwestować w tote bag? Bo są ładne. Bo są wielokrotnego użytku. Bo możesz kupić coś, co w wyjątkowo łatwy sposób wyrazi Twoją osobowość i wyróżni Cię spośród tłumów na ulicy. Bo będziesz postrzegana/-y jako świadomy, dbający o środowisko człowiek. A wiesz, wizerunek w dzisiejszych czasach jest w-a-ż-n-y.

 
Pewnie zastanawia Cię jak zaczęła się moja własna przygoda z torbami? Dość banalnie. Swoją pierwszą #totebag otrzymałam w prezencie od Cordelii, Matki Wszystkich Książkowych Wróżek z okazji do dołączenia do rodziny Book Fairies. Jeśli podoba Ci się design i chciał/-abyś wesprzeć tę cudowną inicjatywę, odsyłam Cię tutaj. Torba jest tania jak barszcz, a przesyłka darmowa. 
 
 
Kolejną torbę kupiłam osobiście i nieco bardziej świadomie. Była to tote bag TIMES UP, której dochód ze sprzedaży szedł na rzecz inicjatywy o tej samej nazwie. Wyobraź sobie, jak #rebel się czułam z tą torbą, kiedy rozgłos o samej akcji dotarł do Polski. Rebel REBEL. 

 
Po TIMES UP zaczęło się prawdziwe szaleństwo. W moje ręce trafiła niesamowita torba/plecak People Tree z kotkiem, której niestety nie znajdziesz już w asortymencie sklepu (była na wyprzedaży i zniknęła z półek praktycznie w tym samym dniu, w którym poinformowano o obniżeniu cen). Kupiłam też ulubieńca Żabola, a mianowicie torbę "Wanna Banana?", by chwilę później trafić na...

 
Pójdę z torbami! Połączenie estetycznego z pożytecznym: haftowane torby ekologiczne. Haftowane ręcznie, na zamówienie, od wyboru do koloru, dokładnie takie, jakie sobie zażyczysz. Czy można chcieć czegoś więcej? Wątpię. Kupując torbę Natalii wspierasz nie tylko wyższy cel, ale i sztukę,  lokalnych wytwórców, polską gospodarkę, czyjeś marzenia jak i moją własną moc influencerską. Kot Żabol nie bez powodu pozował do tego cudownego, poniższego zdjęcia. Koty wiedzą, co dobre. Kot nie zje niedobrej szynki, nie tknie oleju z łososia, dopóki nie zmieszasz go z jego ulubionym smakołykiem, nie położy się też obok byle jakiej torby. Kot wybierze N. Matłacką. Pójdzie z torbami, idź i Ty.


Co tu więcej rzec. A, wiem: post niesponsorowany. Wspieram przyjaciół, bo od tego tutaj jestem. Poza tym Kot Żabol zagroził mi, że jeśli tego nie zrobię, to już nigdy więcej nie zwróci mi torby Pójdę z torbami ze znaczkiem ||-//. 

Także wiecie, musiałam.

EDIT: Po przeczytaniu postu z góry na dół, doszłam do wniosku, że jest bez duszy, prostacki, niewyczerpany i w ogóle jakiś taki płytki. Dlatego tu jestem. I dlatego dopisuję. Kilka słów na temat moich Pójdę z torbami totebags, bo nie będę się rozpisywać na temat innych z jednego prostego powodu: TOTE BAGS NATALII SĄ NAJLEPSZE, okej? Like, jak mam zły dzień, biorę swoją torbę twenty one pilots made by N. Matłacka i cały mój dzień nabiera sensu. Za każdym razem, kiedy tracę wiarę w ludzkość, patrzę na ręczny haft i od razu robi mi się raźniej. Podobnie jest zresztą z drugą tote bag, którą kupiłam na misje specjalne ukrywania książek w miejscach publicznych. Nie zmienia to faktu, że torba ||-// to moja ulubiona torba, a wożenie się po mieście ze znakiem wyrażającym więcej niż tysiąc słów to coś więcej niż tylko szpan. To ideologia, sposób na życie, religia bym rzekła, ale nie mogę, bo Tyler się obrazi. Kupując coś, co zaprojektujesz wspólnie z wytwórcą danej rzeczy to niemalże taka sama satysfakcja jak zrobienie tatuażu. Dasz wiarę? Zrobiłam obie rzeczy, więc mogę swobodnie się na ten temat wypowiadać. Nie wiesz co sprezentować mamie pod choinkę? Kup jej torbę "kocham Cię, mamo" u Pójdę z Torbami. Nie masz pojęcia, co kupić dziewczynie na Mikołaja? Kup jej "kocham Cię, dziewczyno ma" u Pójdę z Torbami, i tak dalej, i tak dalej. To nie tak, że ja do czegoś zmuszam. Ja po prostu podsuwam Ci pomysły, a Ty z uwielbieniem przyznajesz mi rację. Nasza dwójka korzysta na tym w następujący sposób: ja posiadam satysfakcję, że potrafię Tobą zręcznie manipulować, Ty posiadasz satysfakcję, ponieważ każdy zakup sprawia satysfakcję, a przynajmniej wtedy, kiedy jest przemyślany. A ten. Jest. Przemyślany.

Dziękuję za wysłuchanie mojego TED Talk.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz