wtorek, 26 lutego 2019

Kreacje z Oscarów 2019 - moi faworyci


Niezwykle rzadko zdarza się, żebym na blogu poruszała tematy modowe i nie chodzi tu o brak zainteresowania kwestią tego aspektu życia z mojej strony, a raczej o brak czasu na śledzenie wielkich modowych wydarzeń. Do takich eventów należą chociażby Oscary, które niegdyś oglądałam z zapartym tchem, a do których obecnie zdarza mi się wrócić "po czasie". Postanowiłam przyjrzeć się tegorocznym kreacjom i znaleźć perełki, które na stałe wpiszą się w grono moich osobistych faworytów. Kto ubrał się najlepiej?


Ponad sto looków, a ja znalazłam zaledwie dziewięć ulubieńców, w tym dwóch z after party. Czy mnie poniosło? Nie. Odnoszę wrażenie, że kryzys wizerunkowy, widoczny przede wszystkim na hollywoodzkich czerwonych dywanach to plaga, której nie sposób wyleczyć. W świecie, w którym ubiór ma opowiadać historię i wyrażać charakter noszącej go postaci, bardzo łatwo o przestylizowanie i tragiczny efekt końcowy, ale nie będę się na ten temat rozpisywać, bo nie o stylizacyjnych Złotych Malinach jest dzisiejszy wpis ;).

Amandla Stenberg - sukienka Miu Miu, biżuteria Forevermark Diamonds 


Ta stylizacja jest po prostu p-r-z-e-u-r-o-c-z-a. Kremowa suknia Miu Miu magicznie komponuje się ze śniadą skórą amerykańskiej aktorki, którą kojarzyć możecie między innymi z roli Rue w Igrzyskach Śmierci. Do tego przemyślane upięcie włosów i nienachalny makijaż nude. Amandla prezentowała się niesamowicie.

Marta Nieto - sukienka Rodrigo Sorogoyen


Kreacja Rodrigo Sorogoyen w połączeniu z zimowym typem urody Marty i klasycznym uzupełnieniem w postaci fryzury z prostym przedziałkiem i makijażu, w którym to pierwsze skrzypce grały czerwone usta, to coś, co od pierwszego wejrzenia złapało mnie za serduszko. Stylizacja przywołuje mi na myśl połączenie Nieto wypadła olśniewająco.


Wybranie tego outfitu do złotej dziewiątki było swego rodzaju kaprysem z mojej strony. Cukierkowa Linda Cardellini w sukni Haute Couture Schiaparelli dla wielu może wydawać się przerysowana, ale coś w całokształcie na tyle pozytywnie przykuło moją uwagę, że nie mogłam odpuścić.


Czy jest coś lepszego niż połączenie koralowej kreacji Givenchy Couture i biżuterii Cartier? Rachel Weisz i jej doskonała stylizacja to dosłownie wizualne przedstawienie odpowiedzi brzmiącej: nie. 


Moją kolejną ulubienicą na oskarowym czerwonym wybiegu była towarzyszka Mahershala Ali, Amatus-Sami Karim w nietypowej jak na większość balowych sukni pojawiających się na imprezie kreacji od 69. Elektryzujący print w połączeniu z fioletowym, aksamitnym akcentem i charyzmatyczna fryzura, to coś, co wyróżniło tę kobietę na ogromną korzyść. Przyznam szczerze, że trochę brakowało mi tego futurystycznego klimatu na tegorocznych Oskarach.


Marina de Tavira miała na sobie czerwoną suknię J. Mendel z jesiennej kolekcji na 2019. Pomimo dość sporej ilości falban dodających ciężaru całej stylizacji, aktorka prezentowała się promieniując. Zwróćcie uwagę na jej włosy, dosłowny ideał.


Letitia Wright w zeszłorocznej kreacji Christian Dior Haute Couture. Jest w tej stylizacji coś delikatnego, podobnie jak u Amandly Stenberg mamy tu do czynienia z suknią w odcieniach kremowego beżu i bieli. Nie wiem jak Wy, ale ja mam obsesję na punkcie roślinno-kwiatowych printów, być może dlatego tak bardzo urzekła mnie kreacja Elizabeth Debicki, którą możecie zobaczyć poniżej:


Wyszywana cekinami sukienka Armani Prive z kolekcji couture na wiosnę 2019.


I ostatnia. Dobrana nieco na siłę. Isabeli Fontana postawiła na kompletny nieład począwszy od fryzury poprzez makijaż, a na asymetrycznej sukience Rami Kadi (wiosna 2019) kończąc. Mimo to, w porównaniu do innych outfitów, które mogliśmy zobaczyć na tegorocznej Vanity Fair Oscar Party, wypadła całkiem dobrze. Trochę przywołuje na myśl Dianę Payne z Plotkary (kto oglądał ten wie), ale może był to efekt zamierzony ;).

Macie swoje ulubione stylizacje z tegorocznych Oscarów? 
Podzielcie się nazwiskami w komentarzu ;).