sobota, 6 lipca 2019

THUG - The Hate U Give


Parę dni temu świat obiegła wiadomość o wyborze Halle Bailey - piosenkarki, która wcieli się w rolę Arielki w nadchodzącej, aktorskiej wersji "Małej Syrenki". Wiadomość ta wzbudziła ogromne kontrowersje na całym świecie, dlatego też z ciekawości postanowiłam zajrzeć do komentarzy pod polskimi artykułami dotyczącymi wspomnianego wyboru. To co ujrzałam, nie zdziwiło mnie ani trochę...



Właśnie tego typu komentarze uświadamiają mnie w przekonaniu, że o problematyce rasizmu mówimy zbyt rzadko. Skąd się biorą uprzedzenia i dyskryminacja? Mimo, że powszechna deklaracja praw człowieka głosi iż wszyscy ludzie rodzą się wolni pod względem swej godności i swych praw, są oni obdarzeni rozumem i sumieniem i powinni postępować wobec innych w duchu braterstwa, ludzkość nie przestaje cierpieć z powodu chorych uprzedzeń i dyskryminacji. Naiwnym jest myśleć, że uda nam się wyeliminować wszelkie przejawy dyskryminacji - to walka z wiatrakami - ale powinniśmy podjąć przynajmniej małe działania, by wykorzenić uprzedzenia tkwiące w nas samych.



Uprzedzenia, z którymi nie przyszliśmy na świat, a którymi być może nasiąknęliśmy z powodu otoczenia, w jakim dorastaliśmy i przekonań bliskich, które niejednokrotnie okazują się krzywdzące. 

Nieufność, a nawet pogarda dla osób wyglądających inaczej od nas i mających odmienną kulturę wynikają z faktu inności drugiego człowieka. Wystarczy, żeby był inny, aby mu nie ufać, o czym w swojej książce "The Hate You Give" mówi Angie Thomas. 

Kiedyś myślałam, że rasizm to postawa, która kiełkuje przede wszystkim w środowisku niewyedukowanym, pozbawionym wzorców. W książce Understanding Prejudice and Discrimination (Zrozumieć uprzedzenia i dyskryminację) zauważono iż 1) nie ma na świecie człowieka, który nie byłby podatny na uprzedzenia, 2) eliminowane uprzedzeń często wymaga konkretnych, przemyślanych działań, 3) przy odpowiedniej motywacji - wyeliminowanie uprzedzeń jest osiągalne.


Najpotężniejszym narzędziem w walce z rasizmem jest e d u k a c j a. Pomaga ona wnikać w przyczyny uprzedzeń, dokonać obiektywnej analizy własnego nastawienia, a kiedy to my padamy ofiarą uprzedzeń - mądrzej stawić czoła zaistniałej sytuacji.

Według statystyk, problem rasizmu w Polsce istnieje i ma się dobrze, a liczba przestępstw na tle rasistowskim w naszym kraju rośnie. Coraz częściej słyszymy o atakach - postawy rasistowskie i ksenofobiczne nasilają się. Nie wiem co jest gorsze - czy same ataki serwowane przez "prawdziwych" Polaków czy obojętność pozostałych ludzi, którzy są świadkami tych napaści. Milczenie na cierpienie to synonim zgody na to, co się dzieje. Jak mogliście zobaczyć wcześniej, sieć aż kipi od pasywno-agresywnych komentarzy. Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, ale obelżywe słowa pod adresem cudzoziemców czy osób porozumiewających się w obcym języku, często przeradzają się w agresję fizyczną, w skrajnych przypadkach nawet wobec dzieci. 

Powieść Angie Thomas porusza wszystkie ważne tematy dotyczące uprzedzeń na tle rasistowskim. Opowiada o życiu czarnoskórych w Ameryce, bardzo szybko zyskała status kultowej, przynosząc debiutującej autorce międzynarodową sławę. Biorąc pod uwagę poruszoną tematykę i poważne problemy, książka jest napisana niezwykle przystępnym językiem. Osobiście widziałabym ją w programie nauczania, ponieważ to właśnie tego typu książki powinno omawiać się w szkołach w odniesieniu do przemocy. Opowieść Thomas pokazuje, że zamiast szukać wrogów na międzynarodowych lotniskach, Ameryka powinna otworzyć oczy i spojrzeć do środka, jeżeli naprawdę zależy jej na bezpieczeństwie obywateli.



Dla mnie osobiście problemy opisane w książce są dość znajome i bliskie głównie przez wzgląd na kierunek moich studiów. Nie trzeba być jednak specem od amerykanistyki, żeby wiedzieć, że sytuacje opowiedziane w książce Thomas są w Stanach na porządku dziennym. Nie jest to książka idealna i nie opisuje idealnych bohaterów. Świat, w którym żyją, skrzywia ich percepcję na tyle mocno, że nawet główna bohaterka i jej rodzina zachowują się momentami irracjonalnie. Jest to niepodważalny dowód na prawdziwość przekazu słów piosenki, będących jednocześnie tytułem książki - The Hate U Give Little Infants F... Everybody. Dziecko nie rodzi się rasistą i jeśli jego rodzice lub bliscy nie wpoją mu rasistowskich idei, nie ma powodu, żeby się nim stało. Wszystko zależy od dobrego bądź złego wychowania.

Tak jak wspominałam wcześniej, edukacja jest jednym z najpotężniejszych form walki z rasizmem. Poznawanie innych kultur, poszerzanie swojej wiedzy, znajdowanie czasu na refleksję, ciekawość, umiejętność kontrolowania instynktownych zachowań i zrozumienie, że każdemu człowiekowi należy się szacunek są absolutną podstawą. Pragnienie odkrywania i uczenia się pomagają uświadomić sobie, że różnego rodzaju kultury są tak samo piękne, bogate i warte poznania. Książka Angie Thomas to okno na nowy, nieznany ludziom świat. Zapoznając się z recenzjami powieści umieszczonymi w polskiej sieci zdałam się odczuć swego rodzaju niesmak pojawiający się w odniesieniu do niekonsekwencji bohaterów w określaniu pewnych żartów rasistowskimi, a innych nie. Dość mocno ubodła mnie opinia, cytuję: 

"Jeśli potraktujecie ją jako zwykłą młodzieżówkę, która nie niesie za sobą żadnego morału, sięgnijcie po nią, bo czyta się ją przyjemnie. Ale jeśli nastawiacie się na książkę walczącą z rasizmem, to tu jej niestety nie dostaniecie."

Owszem, THUG jest młodzieżówką, ale nie pozbawioną morału. Ukazanie bohaterów, których dotyka rasizm jako ludzi nieidealnych, takich, którym również zdarza się potknąć to jawne potwierdzenie faktu, że wszyscy jesteśmy tacy sami. To ewidentne podkreślenie tezy, że nienawiść, którą dajesz pierdoli wszystkich. Dlatego właśnie nie należy zatracać się w punkcie widzenia głównej bohaterki całkowicie. Ta książka uczy, by myśleć samodzielnie i dostrzegać złe strony w całym społeczeństwie, by dokonać refleksji nad niesprawiedliwością i okrucieństwem świata przesyconego do granic możliwości często lekceważonym („ze względu na znikomą szkodliwość”) rasizmem.



"Nienawiść, którą dajesz" to niezaprzeczalne potwierdzenie faktu, że żadna grupa ludzka nie jest wolna od niebezpieczeństwa rasizmu, nawet ofiara rasizmu może stać się rasistą. 

Właśnie dlatego ani trochę nie dziwi mnie fenomen tej książki. Jest to obowiązkowa pozycja dla osób, które chcą poszerzyć swój światopogląd. Cieszy mnie fakt, że została napisana przystępnym, lekkim i momentami sarkastycznym językiem. Dzięki temu trafi do szerszej publiczności, uwzględniając młodzież. Co do filmu nakręconego na jej podstawie - polecam obejrzeć, aczkolwiek tylko i wyłącznie po przeczytaniu książki. Produkcja George'a Tillman'a Jr. nie jest stuprocentowym odwzorowaniem treści, którą znajdziecie w lekturze. Ponadto sam film (przynajmniej mi) wydaje się zbyt... cukierkowy? Idealny? Netflixowy? Nie wiem, czy zrozumiecie o co mi dokładnie chodzi, ale nie mówię, że był zły. Był po prostu... przesadnie...? Młodzieżowy? Ugh. Mniejsza, obejrzyjcie sami i dajcie znać co myślicie.

Na koniec polecam swój nowo-otwarty kanal na jutub